1 00:00:02,380 --> 00:00:16,260 W trzeciej sekundzie krótkiego filmu pojawiają się zarówno ten kapelusz, jak i ta torebka. 2 00:00:16,660 --> 00:00:23,920 Przeprowadzą nas przez rok 2018 oraz jeszcze kilka kolejnych sezonów wraz z ich twórcą, 3 00:00:24,060 --> 00:00:30,680 Simonem Porte-Jacquemusem, który choć obecny na wybiegu, nie tylko na wybiegu od kilku lat, 4 00:00:30,680 --> 00:00:43,860 dopiero tą kolekcją pod tytułem La Bomba na wiosnę-lato 2018 podbił serca wielbicielek i wielbicieli mody znacznie szerzej niż dotychczas. 5 00:00:44,530 --> 00:00:51,680 Film, o którym mówię, również ma tytuł La Bomba, to także nazwa wspomnianego kapelusza. 6 00:00:52,150 --> 00:00:59,280 Kapelusz jest gigantyczny. Średnica ronda z pewnością przekracza jeden metr, jeśli nie półtora. 7 00:01:00,680 --> 00:01:06,340 Pleciony, miękko układający się na głowie, osłaniający przy okazji ciało jak peleryna, 8 00:01:06,770 --> 00:01:14,240 miał swoją premierę w Paryżu 26 września roku 2017 podczas pokazu projektanta. 9 00:01:14,480 --> 00:01:21,120 Zdobił czwartą sylwetkę w pomarańczowej mini sukience tubie z siateczkową plecioną warstwą, 10 00:01:21,180 --> 00:01:30,060 towarzysząc asymetrycznym kolczykom w stylu lat 80. i białym sandałkom z pięcioma delikatnymi paseczkami. 11 00:01:30,680 --> 00:01:43,300 Słowo wiral nie było jeszcze tak popularne jak dziś, ale z miejsca stał się właśnie wiralem. Sięgnęły po niego między innymi Emily Ratajkowski, Rihanna oraz rzesze influencerek. 12 00:01:43,460 --> 00:01:49,660 No, może przesadzam z tymi rzeszami, ale trochę instagramowych dziewcząt się na niego skusiło. 13 00:01:50,300 --> 00:02:00,660 Był też przedmiotem bolesnej pomyłki, gdy Jacquemus radośnie udostępnił na Instagramie zdjęcie Belli Hadid, ubranej jedynie w kapeluszce. 14 00:02:00,680 --> 00:02:12,000 By okazało się, że jest to projekt łudząco podobny do tego z wybiegu, lecz powstały znacznie wcześniej, znajdujący się w ofercie meksykańskiej marki Olmos i Flores. 15 00:02:12,800 --> 00:02:24,520 Sprawę nagłośnił między innymi meksykański Vogue oraz instagramowy profil Diet Prada, o którym w wehikule jeszcze będzie z pewnością, być może nawet nie raz. 16 00:02:24,920 --> 00:02:36,080 Sęk w tym, że gigantyczne kapelusze nie były wymysłem ani Jacquemusa, ani meksykańskiej marki. W dodatku to dzięki francuskiemu projektantowi zyskały miano trendu. 17 00:02:36,100 --> 00:02:48,800 No tego nie da mu się odmówić. Oczywiście wylało się jak zwykle w takich internetowych sprawach do tego stopnia, że Tony Liu i Lindsay Schuler, założyciele konta Diet Prada, 18 00:02:48,860 --> 00:02:59,660 zmuszeni byli zaapelować do zdrowego rozsądku swoich obserwatorów, by ci przestali mylić demaskowanie, czy nawet pewną bezczelność, 19 00:02:59,660 --> 00:03:11,820 którą przecież tak w internecie kochamy, z chęcią zniszczenia czyjegoś życia. To, jak dobrze wiemy, wciąż stanowi spory problem dla internautów, szczególnie tych anonimowych. 20 00:03:12,540 --> 00:03:21,540 Albo raczej dla ich odbiorców, bo dla anonimowych stanowi ogromną rozrywkę i wręcz czasami sens życia, mam wrażenie. 21 00:03:22,260 --> 00:03:29,640 No to wszystko. Spoglądały ze stoicyzmem, że pozwolę sobie uczłowieczyć na potrzeby odcinka. No to wszystko. Spoglądały ze stoicyzmem, że pozwolę sobie uczłowieczyć na potrzeby odcinka. 22 00:03:29,640 --> 00:03:39,800 Między innymi wielki słomkowy kapelusz autorstwa Gianfranco Ferre dla Christiana Diora z roku 1992, Między innymi wielki słomkowy kapelusz autorstwa Gianfranco Ferre dla Christiana Diora z roku 1992, 23 00:03:39,800 --> 00:03:48,160 czy bardzo do niego podobna wersja na głowie Kim Cattrall, czyli Samanty Jones w kinowej kontynuacji serialu Seks w Wielkim Mieście. 24 00:03:48,260 --> 00:03:57,520 Tu podziękowania dla bezbłędnej Patricii Field, wieloletniej kostiumografki produkcji, która zawsze potrafiła wynaleźć rzeczy ikoniczne, która zawsze potrafiła wynaleźć rzeczy ikoniczne, 25 00:03:57,520 --> 00:04:10,300 między innymi tiulową spódniczkę Carrie z czołówki serialu. W ogóle legenda głosi, że ta spódniczka kosztowała jakieś 5 dolarów, leżała w jakimś koszu z używaną tanią odzieżą. 26 00:04:10,440 --> 00:04:21,700 Wracając jednak do kapelusza i roku 2018, oraz wspomnianego na początku filmu, to była produkcja w reżyserii Gordona von Steinera, 27 00:04:21,720 --> 00:04:27,500 zrealizowana na potrzeby promocji kolekcji Jacquemusa. Przy dźwiękach instrumentów perkusyjnych, 28 00:04:27,520 --> 00:04:40,420 zresztą niezwykle takich miłych dla ucha, ciepłych, dźwięcznych, rozpoczyna się wędrówka kamery niczemu Scorsese, bez cięć. 29 00:04:40,660 --> 00:04:50,580 Nasze oko podąża a to za chłopcem niosącym najnowsze torebki projektanta, o niech za momencik, a to za tancerką w pareo w grochy 30 00:04:50,580 --> 00:04:56,880 i za kolejnymi modelkami prezentującymi ultraletnie, wakacyjne ubrania. 31 00:04:56,880 --> 00:05:07,700 To między innymi dzięki Jacquemusowi w 2018 roku pokochałyśmy kolor brązowy. Okazało się, że kopertowe sukienki czy drapowane koszule 32 00:05:07,700 --> 00:05:20,580 przepięknie komponują się w tym kolorze, z praktycznie każdym odcieniem skóry, podkreślając beztroski, wypoczynkowy nastrój. Uwaga! Tego możecie nie pamiętać, 33 00:05:20,620 --> 00:05:32,260 ale również jemu zawdzięczamy powrót spodni rybaczek, zwanych ostatnio częściej Capri. Mówię o tym, bo w tym roku rybaczki, podejrzewam, wyjdą w końcu na ulicę. 34 00:05:32,300 --> 00:05:45,120 Dla porządku jest rok 2024, gdybyście słuchali tego podcastu znacznie później. Jacquemus lansował je między innymi w kolekcji La Bomba, ale też rok wcześniej w takiej prowansalskiej, 35 00:05:45,120 --> 00:05:56,860 jeszcze ciut bardziej zahaczającej o jego związek z Comme des Garcons, bo projektant pracował w ich paryskim butiku, by zarobić na własną markę. A przynajmniej tak podaje portal Business of Fashion. 36 00:05:56,880 --> 00:06:09,140 który Jacquemusa zaliczył do pięciuset najważniejszych postaci branży mody. Rybaczki, słomkowe kapelusze, koronkowe bluzki, kopertowe sukienki, opaski na głowę, 37 00:06:09,200 --> 00:06:18,540 wszystko to z lekką patyną vintage, nie pojawiają się w jego kolekcjach przypadkowo. Każdy z tych elementów ma związek z jego mamą Valerie, 38 00:06:18,820 --> 00:06:29,840 której styl i cała postać w ogóle łączą się z każdą jego kolekcją, mniej lub bardziej. Projektant stracił mamę bardzo wcześnie, 39 00:06:29,860 --> 00:06:38,980 miał zaledwie 19 lat i właśnie zaczął studiować modę. A przy okazji, choć nie przepadam za wytykaniem, czy ktoś studia skończył czy nie, 40 00:06:39,100 --> 00:06:49,140 on był w szkole Esmod tylko przez kilka miesięcy, więc uznaje się go za samouka. Jego mama miała wówczas 42 lata 41 00:06:49,140 --> 00:07:02,040 i jak wspomniał Simon w rozmowie z Susaną Lau dla Another Magazine, umarła znienacka, bez powodu. Podczas pogrzebu powiedziałem mojej babci, że wracam do Paryża. 42 00:07:02,200 --> 00:07:13,640 Wiedziałem dokładnie, co chcę zrobić. Nazwę swoją markę Jacquemus na część panińskiego nazwiska matki i będę projektować dla dziewczyny, którą była moja mama, wspomina w wywiadzie. 43 00:07:13,980 --> 00:07:25,560 I tu mam wątek osobisty, jak to w Wehicule bywa, bo kolekcja La Bomba to również wielkie wejście małej torebki Le Cicito. Tak maleńkiej. 44 00:07:25,560 --> 00:07:33,740 Że nie mieści się w niej nawet telefon. Lecz tak popularnej, że swego czasu trzeba było się na nią zapisywać. 45 00:07:34,400 --> 00:07:41,460 Trapezowe cudo z klapką i sztywną rączką można było nosić na pasku, na ramieniu lub w formie nerki przy talii. 46 00:07:41,540 --> 00:07:53,880 No i oczywiście w łapce, tylko trzymając za tę krótką rączkę. No można by stwierdzić, czegoś takiego jeszcze nie było. Ale byłoby to stwierdzenie błędne. 47 00:07:53,880 --> 00:08:03,420 Mam na to dowód w domowej szufladzie. W 1996 roku moja mama kupiła sobie w ojczyźnie Jacques Musa dwie mini torebki 48 00:08:03,960 --> 00:08:11,720 kształtem odle Cicito, wprawdzie odbiegające, lecz rozmiarów podobnych. Tylko wtedy nie było zmartwienia, że nie mieści się w niej telefon, 49 00:08:11,840 --> 00:08:23,660 bo w 1996 roku mało kto miał telefon, a po drugie te telefony były takie wielkie, że i w dużej torebce ledwo się mieściły. Poza tym nie nosiło się ich w torebce, tylko w kieszeni albo za paskiem, żeby było widać. 50 00:08:24,300 --> 00:08:30,400 Ale to już w innym odcinku było, a może i w innym odcinku jeszcze będzie. 51 00:08:31,240 --> 00:08:43,500 Czy Valérie Jacques Mus mogła nosić coś w stylu takim jak torebki mojej mamy z tego 1996 roku i pozostawić ślad w pamięci swojego syna? Jest to bardzo prawdopodobne. 52 00:08:43,860 --> 00:08:52,680 I znów, mini torebki wracały do mody i wychodziły z niej co i róż, ale nasze czasy zdecydowanie należą do mini dzieła Jacques Musa. 53 00:08:52,680 --> 00:09:02,740 Gdy śmiechom i memom nie było końca, co zrobił projektant? Dodał do oferty torebkę jeszcze mniejszą, w której z kolei nie zmieści się nawet pudełko TikTaków, 54 00:09:02,800 --> 00:09:12,720 ani złote logo marki, to na niej się nie mieściło, została tylko jedna litera J. To z kolei Le Chiquiti, żart z żartu, mem sam w sobie, 55 00:09:13,360 --> 00:09:25,040 aczkolwiek w cenie wcale nie żartobliwej, bo w 2019 roku, gdy miała swoją premierę, kosztowała, uwaga, 275 dolarów. Torebka, w której się nic nie mieści. 56 00:09:25,160 --> 00:09:34,790 No i nie wiem, jakie były wyniki sprzedaży, ani w jakiej liczbie egzemplarzy powstała, ale widywało się ją tu i ówdzie, nawet na naszych lokalnych ściankach. 57 00:09:35,300 --> 00:09:44,780 U niektórych ten model też przelał czarę goryczy, otwierając dyskusję, czy naprawdę musimy kupować wszystko, co internet nam każe. 58 00:09:45,060 --> 00:09:54,060 Tu linkuję artykuł z takiego już wiekowego bloga, The Purse Blog o torebkach. To jest świetne. To jest świetne źródło wiedzy o tychże. 59 00:09:54,220 --> 00:10:05,620 Tak przy okazji, no bo faktycznie, viral viralem, ale niech przynajmniej się do czegoś przyda, nie tylko zdobi instagramowe zdjęcia, stanowiąc dowód na nasze bycie na czasie. 60 00:10:05,760 --> 00:10:16,440 Z całym szacunkiem dla autora, który wciąż ma nowe i doskonałe pomysły. Zapewne do niego też jeszcze wrócimy. Bo pora na inny viral, czyli półksiężyce. 61 00:10:16,520 --> 00:10:26,100 To kluczowy element prac projektantki, Marine Ser, która w 2018 roku debiutuje podczas paryskiego tygodnia mody. 62 00:10:26,900 --> 00:10:36,360 Po obejrzeniu około 100 pokazów w czterech różnych miastach na sezon jesień-zima 2018, w mojej pamięci utkwił tylko ten Marine Ser. 63 00:10:36,600 --> 00:10:46,240 Tak napisała Susie Menkes w swoim artykule dla Vogue w marcu 2018 roku. I gdy spogląda się na projekty młodej francuskiej projektantki, 64 00:10:46,280 --> 00:10:55,360 prawie, że rówieśniczki Jacquemusa, bo o rok tylko młodszej, przynajmniej rocznikowo, bo on jest ze stycznia 90, a ona z grudnia 91. 65 00:10:56,800 --> 00:11:06,480 Znaczy, nie jesteśmy w szkole, więc może nie będziemy się rozliczać. Znowu dygresja, nawias zamykam. A zatem, gdy spogląda się na projekty Marine Ser, 66 00:11:06,720 --> 00:11:15,320 no to trudno uwierzyć, że były czasy, w których ten multiplikowany półksiężyc nie istniał. Na pewno go kojarzycie. 67 00:11:16,440 --> 00:11:28,960 Zwłaszcza na takim stroju, obcisły top i leginsy. Znaczy, że cieli z tym odcieniu, nakrapiane, że tak się wyrażę, tymi półksiężycami. Daje to trochę wrażenie tatuaży na całym ciele. 68 00:11:29,080 --> 00:11:38,800 Tu puszczam oczko do Martina Marcelli i spółki z jego mezą, bo oni tatuaże na siatkowym materiale doprowadzili do perfekcji. 69 00:11:38,920 --> 00:11:48,780 Tu jednak nieco inna historia, bo obrazek, czy raczej symbol jest tylko jeden. O ile u Jacquemusa było zmysłowo i wakacyjnie, 70 00:11:48,780 --> 00:11:57,580 o tyle tu sportowa wygoda spotkała się z ultranowoczesnością. Future wear, to słowo i swoiste motto projektantki, 71 00:11:57,620 --> 00:12:09,300 występujące jako nadruk na jej projektach, a także prowadzące ją samą śmiało do przodu. Sam Karl Lagerfeld określił ją jako maleńką osobę o stalowej woli. 72 00:12:09,380 --> 00:12:19,920 Zbieżność nazw przypadkowa. Uparta, pewna swoich decyzji, forsowała na przykład korzystanie z restocków, czyli z zaskakujących momentami surowców wtórnych, 73 00:12:19,920 --> 00:12:30,620 jak skóry z piłek lekarskich na przykład, zanim stało się to powszechne. No i oczywiście z deadstocków, czyli takich materiałów, które zostały już wyprodukowane, 74 00:12:30,720 --> 00:12:42,320 bardzo często dla danej marki, dla danego domu mody, ale nie zostały w pełni wykorzystane i już w kolejnych sezonach tej marce na pewno się nie przydadzą, więc leżą sobie 75 00:12:42,860 --> 00:12:54,300 i czekają na lepsze jutro. I coraz więcej marek współczesnych, takich patrzących też w przyszłość, właśnie z tych deadstocków korzysta. 76 00:12:56,400 --> 00:13:08,660 Sama Marine Serre wielokrotnie podkreślała w różnych wywiadach, które znalazłam, że zależało jej na stworzeniu ubrań, które będą pożądane dlatego, że są dobrze zaprojektowane 77 00:13:08,660 --> 00:13:19,520 i chcemy je nosić, a nie dlatego, że spełniają zasady zrównoważonej mody. To też jest ciekawe, bo zwłaszcza dzisiaj, w tych czasach, gdy o zrównoważonej modzie mówi się bardzo dużo, 78 00:13:19,600 --> 00:13:27,240 gdy mówi się bardzo dużo o upcyclingu, recyklingu i korzystaniu z tego, co już mamy, 79 00:13:27,340 --> 00:13:38,580 no czasami potrafimy się rzeczywiście zaplątać i jak zachwyca, skoro nie zachwyca, bym klasyka chciała przywołać tutaj, 80 00:13:38,840 --> 00:13:45,640 no czasem nie zachwyca, więc jednak warto pamiętać i to też świetnie, że Marine Serre o tym pamięta. 81 00:13:45,900 --> 00:13:54,080 Żeby jednak to wszystko miało jakiś projektowy sens. 82 00:13:54,680 --> 00:14:07,140 Jej debiut na paryskim wybiegu to nie była jej pierwsza kolekcja. Poprzednio zmiotła konkurencję i wygrała konkurs LVMH w 2017 roku. 83 00:14:07,440 --> 00:14:18,800 I w nagrodzonej kolekcji również motyw półksiężyca występował. Wybrała go nieprzypadkowo, jak łatwo się domyślić, kilka lat później w Days Digital mówiła, 84 00:14:18,800 --> 00:14:29,940 że księżyc jest jednym z najstarszych symboli, jaki kiedykolwiek istniał. Zawsze obecny, ponadczasowy. Dodatkowo ma mocną symbolikę, od cyklicznej kobiecości 85 00:14:29,940 --> 00:14:41,080 przez ikonografię islamu, po czarodziejkę z księżyca. Księżyc jest dla nas ikoną, emblematem, obrazem, przedstawieniem, flagą, językiem, metaforą, 86 00:14:41,120 --> 00:14:54,060 przedmiotem tego, w co wierzymy, przekraczaniem granic, hybrydowości, i wolnością. Księżyc nie jeden, a liczba nieskończona, bo wciąż rośnie, dlatego, że motyw został z marką na dobre. 87 00:14:54,420 --> 00:15:03,640 Co łączyło Jacquemusa, Ser oraz wiele innych marek w 2018 roku? Po wielkiej fali estetyki vintage, 88 00:15:03,760 --> 00:15:15,120 przypieczętowanej przez Alessandro Michelego dla Domu Mody Gucci, kilka lat wcześniej, przyszła pora na starą, dobrą nostalgię. Wszak pokolenie milenialsów, 89 00:15:15,120 --> 00:15:26,760 oraz ksenialsów, tych wcześniejszych milenialsów, do których Harrell się zalicza na przykład, powoli zaczęło leć łzy czyste, rzęsiste, i wchodzić w wiek klęski, 90 00:15:26,860 --> 00:15:37,240 że tak się z kolei teraz po Mickiewiczowsku wyrażę, czyli zbliżać się do czterdziestki, i siłą rzeczy decydować się na różnego rodzaju podsumowania. 91 00:15:37,680 --> 00:15:50,520 W tym wieku również siłą rzeczy zauważa się zatoczone, po raz kolejny, takie, koła mody, powroty pewnych estetyk, fasonów, czy całych trendów, 92 00:15:51,140 --> 00:15:59,640 przepuszczonych wprawdzie przez filtr współczesności, acz budzących wspomnienia. I do tej przeszłości, 93 00:15:59,640 --> 00:16:09,160 no jednak odnoszących się i zbliżających nas po raz kolejny. I tak właśnie, podczas gdy nowe pokolenie, 94 00:16:09,180 --> 00:16:19,840 nazwane zgodnie z postępującym alfabetem zetkami, zachwycało się sztruksami, polarami, czy grunge'ową kratką, a to wszystko dostępne od ręki, 95 00:16:19,860 --> 00:16:32,100 i nie tylko prosto z wybiegu, lecz także w sieciówkach, jak na przykład w Urban Outfitters, my, mówię o swoich rówieśniczkach i rówieśnikach, kręciliśmy nad to głowami, z niedowierzaniem, 96 00:16:32,100 --> 00:16:42,370 zadając pytanie, to co zwykle, jakim cudem to wraca. No i tak kręcimy do dziś, choćby nad wspomnianymi wcześniej rybaczkami, 97 00:16:42,370 --> 00:16:52,230 których Jacquemus w 2018 roku za bardzo nie przeforsował, ale na przykład marka Coperni w roku minionym, jak najbardziej. 98 00:16:52,750 --> 00:17:04,329 I oto znów wzbiera instagramowa fala influencerek, tym razem w tych zapomnianych spodniach, a kto wie, może i fala rozleje się na wiosenno-letnie ulice. 99 00:17:04,410 --> 00:17:14,460 Skoro Bella Hadid nosi, to jest to bardzo prawdopodobne. Powraca z zaświatów Dior Saddleback, czyli torebka w kształcie siodła, 100 00:17:14,560 --> 00:17:26,819 kolejny ukochany element stylizacji wspomnianej wcześniej Carrie Bradshaw, zaprojektowany pod koniec minionego wieku przez Johna Galliano. Przez długi czas, podobnie jak bagietka Fendi, model ten był wzgardzony, 101 00:17:27,079 --> 00:17:39,020 uznawany za poważne wykroczenie przez policję mody i w związku z tym zaskakująco tani na rynku wtórnym. Dom Mody Dior wstrzymał jego produkcję w 2007 roku. 102 00:17:39,400 --> 00:17:51,520 Była taka chwila, gdy zainteresowanie modelem wróciło, za sprawą Beyoncé z kolei, która wyciągnęła z szafy model Saddle w 2014 roku, 103 00:17:51,700 --> 00:18:03,400 lecz dopiero Maria Grazia Chiuri zdecydowanie przywróciła go do łask w kolekcji właśnie na jesień-zimę 2018. Razem z kaszkietami, patchworkowymi motywami 104 00:18:03,400 --> 00:18:15,560 i w ogóle dość hipisowskim kierunkiem, łącznie z motywem pacywki. No skoro już wspomniałam Galliano, to też wspomnijmy moment, w którym świat po raz pierwszy ujrzał torebkę w kształcie siodła. 105 00:18:15,660 --> 00:18:26,220 Był październik 1999 roku, gdy w Paryżu John Galliano zaprezentował prace mocno skupione na logo Domu Mody, w którym pracował. 106 00:18:26,800 --> 00:18:37,400 Dior tu, Dior tam, wszędzie napis Dior, zdobiący fasony inspirowane stylem Lauryn Hill, która wówczas wydała genialną płytę Miss Education of Lauryn Hill, 107 00:18:37,400 --> 00:18:50,120 i mocno ewoluowała stylistycznie od czasów The Fugees. Wspominałam o tym nieco w pierwszym odcinku tego podcastu. Wciąż jednak mam niedosyt jej postaci, więc łapię się każdej możliwości, by ją przywołać. 108 00:18:50,420 --> 00:19:02,960 Swoją drogą, znów się nam spotkają dwa domy mody, bo Lauryn ukochała sobie bagietkę Fendi. Wracając jednak do Diora i Galliano, oprócz logo bawił się też motywami jeździckimi, 109 00:19:03,000 --> 00:19:14,580 co z kolei dawało pewne skojarzenie z Hermesem. O ile jednak Hermes to jest cisza i spokój, nawet w barwnej i żartobliwej momentami wersji Jana Bajtlika, 110 00:19:14,740 --> 00:19:26,560 o czym będzie w odcinku o roku 2019, dlaczego wszyscy wiemy, a jeśli nie wiemy, to się dowiemy, o tyle Dior by Galliano był wywrotowy, 111 00:19:26,760 --> 00:19:35,560 niegrzeczny, a nawet lekko niepokojący. Jak zdjęcie Helmuta Newtona, które ponoć zainspirowało projektanta do stworzenia rzeczonej torebki. 112 00:19:35,580 --> 00:19:47,680 Mowa o Saddle Eye z 1976 roku, przedstawiającym osiodłaną modelkę, znajdującą się na łóżku w pozycji natworaka. 113 00:19:47,900 --> 00:19:57,020 Nie uwierzycie, ale znów nam się splotą wątki, bo fotograf ponoć zapatrzył się w paryską wystawę Hermesa i zrealizował taką śmiałą wizję. 114 00:19:58,000 --> 00:20:08,900 Saddle bag powróciła, a wraz z nią szał na logo. Gucci, czy może raczej Alessandro Michele, i gra sobie z fanartem Dapera Dunna, 115 00:20:08,980 --> 00:20:19,240 który w latach 80-tych w nowojorskiej dzielnicy Harlem prowadził boutique z dość bezczelnymi, acz niezwykle popularnymi podróbkami słynnych marek. 116 00:20:19,720 --> 00:20:31,840 Czy, w sumie, czy to były podróbki? Raczej to były takie osobne byty, uszyte z materiałów najbardziej charakterystyczne dla wielkich domów mody wzory, 117 00:20:31,880 --> 00:20:43,060 jak monogram Louis Vuitton, czy właśnie taka siateczka Gucci. Co zrobił Alessandro Michele? W kolekcji Resort 2018 pojawiła się 118 00:20:44,000 --> 00:20:56,360 podróbka dzieł Dapera Dunna, a dokładniej kurtka z wielkimi bufiastymi rękawami, znany wszystkim wzór Gucci. Okazuje się nie tylko hołdem dla niezależnego nowojorskiego projektanta, 119 00:20:56,440 --> 00:21:06,940 lecz także zapowiedzią jego powrotu. Tym razem Daper Dunn nie będzie musiał korzystać z podrabianych materiałów, bo marka Gucci zaoferowała dostarczenie wszystkich niezbędnych surowców, 120 00:21:07,020 --> 00:21:16,860 by ten mógł się kreatywnie wyżywać ile wlezie. Dziś działa on w ciszy, projektując na specjalne zamówienie, które można składać przez jego stronę. 121 00:21:17,300 --> 00:21:27,060 No i podejrzewam też w nowojorskim butiku. W okolicach tamtych wydarzeń Daper Dunn znowu się zrobił hot, 122 00:21:27,200 --> 00:21:39,420 kolokwialnie mówiąc. No nostalgia po raz kolejny. Można by zadać pytanie, czy oni się zmówili, bo z kolei Miuccia Prada lansuje Linea Rossa, 123 00:21:39,540 --> 00:21:50,840 linię sportową zapoczątkowaną w roku 1997 z charakterystyczną czerwoną linią, zgodnie z nazwą. 124 00:21:51,180 --> 00:21:59,880 To rzeczy nylonowe, ze sportowym sznytem, acz nie do końca typowo sportowe oczywiście, bardziej skierowane w stronę streetwearu, 125 00:21:59,880 --> 00:22:11,180 no też nie takie bardzo oddalone od Prady, od estetyki Prady, od tego co na wybiegu. Proste kurtki, torebki i nerki, 126 00:22:11,450 --> 00:22:24,420 będące rodziną słynnego nylonowego plecaka, tego wiecie z kieszeniami i trójkątem, takim Prady z 85 roku. Są też rybackie kapelusiki, zwane dziś Bucket Hut. 127 00:22:24,500 --> 00:22:37,200 W 2018 powróciły w wersji neonowej, różowej, pomarańczowej, znowu przywołując powiew lat 90. W kolejnych sezonach linia poszła w stronę jeszcze bardziej praktyczną, 128 00:22:37,260 --> 00:22:48,900 zostając jako nieodłączna część marki, uzupełniona o buty i okulary. Właśnie sobie oglądam zaawansowane technologicznie propozycje narciarskie i snowboardowe. 129 00:22:49,080 --> 00:22:59,760 Kto chce, ten może sobie sprawić nartę lub deskę Prady z cienką czerwoną linią. Torba na narty nie wchodzi w skład zestawu, jakby coś. Ten praktyczny odłam Prady, również, 130 00:22:59,880 --> 00:23:12,040 wszedł do mainstreamu, a nylon, mimo głośnej dyskusji o stanie planety, ma się doskonale. No cóż, jedyny pozytyw, że można go produkować z materiałów z odzysku, bo nylonowe torebki Prady 131 00:23:12,040 --> 00:23:23,140 też wróciły w owym czasie, a wraz z nimi wersje sieciówkowe w podobnym, klasycznym kształcie. Taka torebka z obrazka, chciałoby się rzec, typowa torebka-torebka, no właśnie z nylonu. 132 00:23:24,520 --> 00:23:34,880 Smutno też się robi w tym 2018 roku w świecie mody, bo zaprezentowana zostaje ostatnia kolekcja Phoebe Philo dla Celine. 133 00:23:35,180 --> 00:23:46,340 Choć plotki krążyły od kilku sezonów, dopiero teraz zostały potwierdzone. Projektantka na dobre opuszcza dom mody. Żegnała się swoistym podsumowaniem całej ery, 134 00:23:46,340 --> 00:23:57,840 bo nie obawiam się mocnych słów w jej przypadku. Ery Celine, która mocno modę zmieniła i ukierunkowała. I która, mimo wielu naśladowców, pozostawiła miejsce 135 00:23:57,840 --> 00:24:10,260 nie do końca wypełnione. Dziś już możemy spać spokojnie, bo Philo powróciła w wielkim stylu i z równie wielkimi cenami. Ale wówczas człowiek miał poczucie pewnego końca. 136 00:24:10,380 --> 00:24:22,280 Oczywiście w skali mody, nie w historii świata. Co zatem w kolekcji? Poza wszystkim, brak pokazu. Tak jak rozpoczęła, tak i zakończyła sesję zdjęciową bez publiczności. 137 00:24:22,440 --> 00:24:32,260 Pośród pożegnalnych propozycji, utylitarne rozwiązania. Znajome odcienie oliwkowej, zieleni i brązu. Obszerne fasony marynarek i płaszczy. 138 00:24:32,620 --> 00:24:43,780 Przeskalowane klamry od pasków, czy podeszwy butów. Gigantyczne torby też oczywiście. Czerń plus granat, czyli kolejna historia wkurzająca fashion police, 139 00:24:44,060 --> 00:24:55,580 która dziś wydaje się oczywista, a to Philo ją forsowała dosyć mocno. W sumie dopiero. Sporo skóry takiej mięciutkiej, gładkiej, w odcieniach czerni, brązu i złamanej bieli. 140 00:24:56,140 --> 00:25:08,460 A także deseń skóry węża. No i wyrazista faktura płótna. I wielkie futra. Zaskakująco... Wtedy jeszcze te futra nie były tak może popularne teraz w trend. 141 00:25:08,740 --> 00:25:19,420 Mob wife zaskakująco pasowujące się. Chociaż zapewne jak już ten odcinek będzie miał swoją emisję, to mob wife, czyli tak na polski tłumacząc, 142 00:25:20,700 --> 00:25:32,660 trend na żonę mafijną, pewnie już będzie dalej. Daleko, daleko, gdzieś w tyle. Co jeszcze? A takie były tak. 143 00:25:32,680 --> 00:25:44,320 Jeszcze dla równowagi były takie komplety dopasowane. A w 2018 roku raczej był trend wzrostowy, jeśli chodzi o rozmiar ubrań. 144 00:25:44,400 --> 00:25:53,240 One cały czas rosły i rosły, by w pewnym momencie już absurdalną skalę osiągać. Słowo klucz, ja myślę, że ekstrema. 145 00:25:53,240 --> 00:26:03,440 I zeszłoroczny powrót Fajlo też na ekstremach polegał. A ostatnia sylwetka na tej prezentacji pożegnalnej kolekcji, 146 00:26:03,440 --> 00:26:15,360 to była skórzana koszula z asymetrycznym łączeniem dwóch kolorów. Złamanej bieli i wiśniowego brązu. Ona była tak przeszyta takim szydełkowym ściegiem ozdobnie. 147 00:26:15,440 --> 00:26:25,620 Właściwie identycznym z tym, który kilka lat później pojawił się na słynnej, viralowej, zaprzeproszę. Kurtce z szalikiem Totem. 148 00:26:25,720 --> 00:26:36,760 Która z kolei też nam troszkę tutaj przetarła ścieżki kurtek i płaszczy łączonych z szalikami. Ale o tym oczywiście w swoim czasie. No myślę, że nie był to przypadek. 149 00:26:36,940 --> 00:26:48,280 I że znów Fajlo gdzieś czegoś dotknęła tą swoją magiczną różdżką. I to się zaczęło rozrastać. No tego nie rozstrzygniemy. Cieszy mnie bardzo, że ona powróciła. 150 00:26:48,380 --> 00:27:00,440 Bo w jej kolekcjach można czytać jak w dobrze skalibrowanej szklanej kuli. Więc warto obserwować co pani Fajlo nam serwuje. Ona teraz odeszła od sezonowości. 151 00:27:00,440 --> 00:27:11,260 I wrzuca tak zwane dropy. Czyli takie kolekcje, nawet nie takie mini. Co, ja myślę, że co ile? 152 00:27:11,340 --> 00:27:23,920 Tak co trzy miesiące mniej więcej one się pojawiają. Tak mi się wydaje. Żałoba po odejściu Fajlo z Selin. W sumie to będzie krótka. Gdyż współpracownik Fajlo. Daniel Lee. 153 00:27:24,160 --> 00:27:34,260 Przejdzie do domu mody Bottega Veneta. By kontynuować wypracowaną estetykę. Zacznie pod koniec 2018 roku. Kolekcją Prefold 2019. 154 00:27:34,600 --> 00:27:47,200 By natychmiast podłożyć się krytykom mody. Między innymi Nicole Phelps z Vogue'a. Która w swojej recenzji pytała. Czy Lee przełamie się i zrobi coś wyjątkowego? Własnego? 155 00:27:48,200 --> 00:28:00,640 Odpowiedź na to pytanie w innym odcinku. Który zapewne pokolorujemy na zielono. W odcieniu Bottega Green. Bo to aż się prosi. Wróćmy jednak na lokalne podwórko. A dokładniej pod Pałac Kultury i Nauki. 156 00:28:00,900 --> 00:28:12,680 Jest szaro-buro. I pada coś na kształt deszczu ze śniegiem. To jednak nic dla naszych najlepszych modelek. Które przywykły do zachowywania profesjonalizmu. W najtrudniejszych warunkach. 157 00:28:12,780 --> 00:28:24,540 Ania Rubik i Małgosia Bella. Stoją obok czarnej wołgi. Ubrane w płaszcz i sukienkę Selin. Oraz klasyczne buty na szpilce Gian Vanito Rossi. I Saint Laurent. 158 00:28:25,500 --> 00:28:35,980 Zegar na zamglonej wieży pałacu. Wskazuje 20 minut do pierwszej. Scenka, o której mówię. Miała miejsce 29 listopada 2017 roku. 159 00:28:36,260 --> 00:28:49,040 Lecz naszym oczom ukazała się dokładnie 13 lutego 2018 roku. W przeddzień premiery polskiej edycji magazynu Vogue. To słynna okładka. Która natychmiast podzieliła. 160 00:28:49,780 --> 00:29:00,300 Odbiorców. Jak wspomina odbiorców obrońców. Od razu taka myślę freudowska pomyłka. Odbiorców obrońców, zwolenników i przeciwników. 161 00:29:00,300 --> 00:29:10,080 A Maria Fredro-Smoleńska. W artykule rachunek sumienia. Z okazji szóstej rocznicy obecności magazynu na naszym rynku. Tak wspomina. 162 00:29:10,320 --> 00:29:20,680 Pierwsza okładka pobiła rekord pod względem komentarzy. Gdzie ta światowość pytali sceptycy. Gdzie jest ten luksus. Wtórowali złośliwcy. 163 00:29:21,180 --> 00:29:33,720 Doskonale pamiętam ten dzień i te komentarze. Bo jako osoba związana z polskim Vogue'iem od samego początku. Gościnnie, lecz jednak. Radośnie udostępniłam zapowiedź pierwszego numeru na swoim Instagramie. 164 00:29:34,080 --> 00:29:45,200 Ależ się działo. Od zachwytów i tłumaczenia, że to przecież styl Jurgena Tellera. Więc co się dziwić krzywiźnie kadru. Czy takiej wręcz naturalistycznie oddanej rzeczywistości. 165 00:29:45,200 --> 00:29:57,200 Przez oburzenie, że Prima Prilis przyszedł w tym roku wcześniej. W walentynki 2018 roku wszystko stało się jasne. I w kioskach pojawiła się wyczekiwana od lat pozycja. 166 00:29:57,960 --> 00:30:10,400 Filip Niedental, pierwszy redaktor naczelny. W artykule pierwsze kroki z okazji piątych urodzin polskiego Vogue'a. Przyznał, że o wydawnictwie fantazjował od 1998 roku. 167 00:30:10,580 --> 00:30:21,320 A poważnie zaczęło się robić w roku 2016. Pamiętam, że wszystko do samego końca było owiane tajemnicą. Choć nikt nie zabraniał nikomu o tym mówić. 168 00:30:21,360 --> 00:30:29,060 To bywało, że nawet znajomi nie wiedzieli o tym, że będą pisać dla tej samej redakcji. Dużo było wtedy zgadywanek. 169 00:30:29,060 --> 00:30:38,040 Łącznie z obsadzaniem absurdalnych postaci w fotelu naczelnego czy naczelnej. A gdy numer się ukazał emocje sięgnęły zenitu. 170 00:30:38,180 --> 00:30:45,340 Siłą rzeczy radość i zachwyt mieszały się z wysokim poziomem frustracji. Bo komuś się nie spełniły najróżniejsze oczekiwania. 171 00:30:46,520 --> 00:30:58,640 Co ciekawe zachwycały i frustrowały dokładnie te same rzeczy z okładką na pierwszym miejscu. Jedni cieszyli się z obecności wielu polskich marek w numerze. Inni uznawali, że polskich marek jest wciąż za mało. 172 00:30:58,900 --> 00:31:08,620 Dla jednych było za dużo kultury, za mało popkultury. Dla innych odwrotnie. W sesji z Anią Rubik Jurgen Teller uchwycił typowo polskie akcenty. 173 00:31:08,620 --> 00:31:20,600 Łącznie z pierogami czy pasztetem w towarzystwie marynowanych grzybków. Łącznie z pierogami czy pasztetem w towarzystwie marynowanych grzybków. I ziemniakami, na których modelka leżała, co również stało się przedmiotem rozmów o najróżniejszym zabarwieniu. I ziemniakami, na których modelka leżała, co również stało się przedmiotem rozmów o najróżniejszym zabarwieniu. I ziemniakami, na których modelka leżała, co również stało się przedmiotem rozmów o najróżniejszym zabarwieniu. 174 00:31:20,600 --> 00:31:28,300 Co jest pewne, to to, że na zdjęciach Tellera nie było żadnego udowania, żadnych sztucznych aspiracji i filtra różowych okularów. 175 00:31:28,300 --> 00:31:46,780 No i być może właśnie dlatego to aż tak mocno polaryzowało odbiorców. Sporo mówiło się o polskich markach wcześniej, o markach, o projektantach, internet na pewno dużo pomógł, blogi, facebooki, instagram, pojawił się wreszcie polski Vogue. 176 00:31:46,780 --> 00:32:04,480 Natomiast trochę zapominaliśmy przez ten czas o tym, skąd polska moda w ogóle się wzięła i w jaki sposób się w czasach powojennych budowała i rozwijała i czym w ogóle była, czym się charakteryzowała, kto ją tworzył. 177 00:32:04,600 --> 00:32:16,760 No i tu znów nostalgicznie mówię, jakby się wszyscy zmówili, bo 6 października 2018 roku w Centralnym Muzeum Głukiennictwa w Łodzi otwarto wystawę Jerzy Antkowiak. 178 00:32:16,780 --> 00:32:31,780 Moda polska. Co nieco o pokazach mody polskiej mówiłam w odcinku o roku 1984, wtedy niezbyt przychylnie potraktowanej przez magazyn Kobieta i Życie, który określił jej propozycję mianem odgrzewanych kotletów. 179 00:32:32,000 --> 00:32:45,600 No dziś nie bylibyśmy tak brutalni, wszak rzadko kiedy trafiamy w modzie na danie całkiem nowe i świeże, acz wciąż miło jest się czymś zaskoczyć, na przykład taką panią Fajlo, która jednak wciąż posiada tę umiejętność. 180 00:32:46,780 --> 00:32:55,800 No zwykle jednak w modzie to jest ciekawa interpretacja czegoś, co już było, niż coś zupełnie niespotykanego. 181 00:32:55,860 --> 00:33:07,580 No co jednak z łódką wystawą. Jej kuratorami byli Tomasz Ossoliński i Marta Galik, a zaczęło się od uratowanych kolekcji, które Jerzy Antkowiak przechowywał w swojej piwnicy. 182 00:33:07,760 --> 00:33:16,560 Gdy moda polska miała się ku smętnemu końcowi w 1998 roku, projektant odkupił część zbiorów od syndyka. 183 00:33:16,780 --> 00:33:22,460 Po czym przez 20 lat leżały, prawie 20 lat, leżały w zapomnieniu. 184 00:33:22,480 --> 00:33:37,200 Aż pewnego dnia, a dokładniej w 80 urodziny pana Jerzego, Tomasz Ossoliński, który był jednym z gości, ujrzał zapomniane archiwum, bo to była impreza domowa, no i tak narodził się pomysł, by zaprezentować je szerszej publiczności. 185 00:33:37,780 --> 00:33:46,040 Jak mówił w wywiadzie z Aleksandrą Boćkowską, który tutaj linkuje w źródłach, katalogowania obiektów zajęło prawie rok. 186 00:33:46,040 --> 00:33:55,080 Tu pomogło doświadczenie Anety Dalbiak, dyrektorki muzeum oraz współkuratorki Marty Galik, która czuwała nad konserwacją kolekcji. 187 00:33:55,920 --> 00:34:07,240 Stylizacjami z kolei i też pomocą w podjęciu decyzji, które z modeli zostaną zaprezentowane na wystawie i też stylizacją ich zajmowała się Anna Poniewierska. 188 00:34:07,640 --> 00:34:19,239 No i też wspaniale to wszystko wyszło. Wydarzenie było spore. Na uroczystą premierę zwołaliśmy. Z Warszawy do Łodzi został nawet wysłany specjalny zabytkowy pociąg. 189 00:34:19,560 --> 00:34:30,800 To z inicjatywy Voga, medialnego patrona wystawy. I tak można było odbyć prawdziwą podróż w czasie. Począwszy od lokomotywy na wyjątkowych projektach Jerzego Antkowiaka, a kończąc. 190 00:34:31,000 --> 00:34:40,780 Widać było na tej wystawie jednocześnie światowe aspiracje. Udane lub prawie udane. No ale też zamknięcie, w jakim nasz kraj się znajdował. 191 00:34:41,000 --> 00:34:49,920 Kreatywnie otwierane różnego rodzaju wytrychami. Bardziej udatnie lub mniej. Ale myślę, że raczej bardziej. 192 00:34:50,320 --> 00:35:00,340 To zawsze jest jednak bardzo mocno nostalgiczne. I też czas z takim kolekcją pomaga. I pomaga je znacznie bardziej docenić. 193 00:35:00,420 --> 00:35:11,160 Zresztą podobnie jak te wszystkie ubrania w szafach mam, babci czy cioć, które wydawały się takie bez sensu. A po jakimś czasie też doceniamy je znacznie bardziej i mocniej. 194 00:35:12,100 --> 00:35:23,340 Do mody polskiej też wrócimy. Jak to w wehikule. Zawsze do czegoś wracamy. Na razie proponuję włączyć sobie wideo pana Gordona von Steinera. 195 00:35:23,560 --> 00:35:33,420 Zalinkowane jest tutaj w źródłach. Żeby la bombę sobie przypomnieć. Żeby posłuchać. Żeby zobaczyć te choreografie. Te stroje. 196 00:35:33,460 --> 00:35:46,120 I ten 2018 rok przywołać. Który niby był wczoraj, ale 6 lat minęło. I może ustąpię po prostu. Tym dźwiękom perkusji, które za chwilę usłyszycie. 197 00:35:46,260 --> 00:35:53,100 I pożegnam się. Ale nie na długo, bo za 2 tygodnie wracam z kolejnym odcinkiem. Dziękuję za uwagę.