1 00:00:07,120 --> 00:00:22,140 Dzień dobry, tu Natalia Szymańczyk. Słuchacie podcastu Supermodelki. Bohaterką pierwszego odcinka będzie Małgosia Bela, która w ubiegłym roku obchodziła 25-lecie swojej kariery przed obiektywem i na wybiegu. Małgosiu, bardzo Ci dziękuję za to, że jesteś ze mną tutaj. 2 00:00:22,580 --> 00:00:28,940 To ja dziękuję za zaproszenie. Teraz usłyszałam, że jestem supermodelką, więc zdziwiłam się. Słyszysz to pierwszy raz? 3 00:00:28,940 --> 00:00:40,520 Nie, ale zawsze jakoś z trudem mi przychodzi połączenie tej osoby ze swoim postrzeganiem samej siebie, ale bardzo mi miło. 4 00:00:40,660 --> 00:00:57,860 Ja Ciebie złapałam w drodze na lotnisko, bo byłaś w Warszawie tylko 36 godzin i wylatujesz. Ja myślę, że to jest taki idealny symbol, metafora życia, pracy modelki, że Ty jesteś ciągle w biegu, ciągle on the go, ciągle w trasie, ciągle w locie, samolocie, tak nie czuję, że rymuję. 5 00:00:58,740 --> 00:01:19,960 A przede wszystkim na stand by'u tak zwanym, prawda? Czyli jakby w gotowości wiecznie. Zgodzę się z tym, ale myślę też, że to jest pewnego rodzaju narkotyk też, że gdzieś człowiek się przyzwyczaja do takiego adrenalinowego stylu życia i potem jak przez tydzień siedzi w jednym miejscu, to ma kłopoty. 6 00:01:20,040 --> 00:01:26,680 Także ja jestem na takim etapie życia, że staram się jakby na odwyku trochę. Na odwyku jesteś obecnie. Tak. 7 00:01:27,860 --> 00:01:52,880 Staram się, akurat złapałaś mnie w takim momencie, który można powiedzieć symbolizuje czy reprezentuje tę pracę, ale staram się wyjść już z tego, bo jak wspomniałaś, mam już 25 lat, czyli ćwierć wieku za sobą on the go i na stand by'u i teraz chciałabym przejść do takiej innej fazy, która jest bardziej taka slow. 8 00:01:53,260 --> 00:02:01,320 A Twój rekord podróży? Jakieś, nie wiem, ilość podróży w ciągu miesiąca albo roku? Przybytych kilometrów, pamiętasz? Takie swoje rekordy, swoje granice, które przekroczyłaś? 9 00:02:01,320 --> 00:02:23,020 Szczerze mówiąc, nie liczyłam nigdy, ale no sporo jest tego. Mam te wszystkie karty jakieś dożywotnie platynowe karty, frequent flyery i tak dalej, więc nie, no myślę, że gdzieś tak 200 dni na 365 to na pewno. Nie, nawet więcej myślę, że zdarzało się, a zdarzało się więcej. 10 00:02:23,300 --> 00:02:32,720 Ale no tak jak wspomniałam, jestem już... Prawie, że oficjalnie na emeryturze, więc staram się zwolnić. 11 00:02:32,780 --> 00:02:35,760 Równik w każdym razie kilkakrotnie pewnie okrążyłaś. 12 00:02:35,920 --> 00:02:36,920 Tak, to na pewno. 13 00:02:36,920 --> 00:02:38,780 Jeżeli nie dziesięciokrotnie albo setnokrotnie. 14 00:02:38,780 --> 00:02:57,520 Jeżeli nie więcej razy, tak. No to myślę, że w ogóle jest chyba tak naprawdę najtrudniejszy aspekt tego życia. Z jednej strony najbardziej taki adrenalinowy i ekscytujący, ale trudny ze względu, jeśli się ma rodzinę, jeśli się ma psa, jeśli się ma... 15 00:02:57,520 --> 00:03:21,080 I rodzinę i psa, jeśli się ma dziecko, które chodzi do szkoły, to wszystko, to wszystko się staje trudne, nawet jeśli nie dla tej osoby, która to robi, bo to faktycznie jest jakiś tam haj cały czas, a tu lecę, tu, sorry, nie mam czasu, muszę lecieć tam tylko godzinka, bo właśnie zaraz muszę być na lotnisku, ale myślę, że to jest ciężkie dla tych osób towarzyszących, tak zwanych. 16 00:03:21,400 --> 00:03:25,260 10 tysięcy dolarów to był twój najdroższy lot? Leciałaś Concordem? 17 00:03:25,960 --> 00:03:29,720 Tak, ja leciałam w Concordie. Leciałaś Concordem trzy razy. 18 00:03:29,720 --> 00:03:32,140 Opowiesz tą anegdotkę? Dlaczego 10 tysięcy dolarów? 19 00:03:32,320 --> 00:03:52,160 Opowiem, tak. To był początek mojej kariery, kiedy jeszcze po pierwsze nie miałam konta w banku, po drugie w ogóle nie zdawałam sobie sprawy z tego, że do tego świata idzie się po to, między innymi, żeby zarabiać pieniądze. Raczej wydawało mi się to jakąś przygodą. Ktoś mi zaproponował wyjazd do Nowego Jorku i skorzystałam z tego. 20 00:03:52,160 --> 00:03:53,360 I myślałeś, że lecisz na bezpłatny staż? 21 00:03:53,760 --> 00:03:57,500 Myślałam tak, raczej bezpłatny staż i coś takiego, na które... 22 00:03:57,520 --> 00:04:14,480 Ktoś twierdzi, to jest nie moja wina, że się ktoś pomylił, że mogę pracować w tym zawodzie, ale akurat były wakacje akademickie wtedy, czyli miałam trzy miesiące wolnego, więc jak tu nie skorzystać z takiej oferty. 23 00:04:14,480 --> 00:04:25,860 Też skończyłam właśnie szkołę muzyczną, więc czułam się jak pies spuszczony z łańcucha i pojechałam do Nowego Jorku. A moja wiedza na temat tego świata, to wszystko było 26 już lat temu. 24 00:04:27,520 --> 00:04:40,140 Moja wiedza na temat tego świata była absolutnie zerowa. Sprowadzała się, już gdzieś tam o tym wspomniałam, sprowadzała się do klipu George'a Michaela Freedom. To jest ten świat modelek. 25 00:04:40,160 --> 00:04:57,300 To jest ten świat modelek, jakieś nieziemsko piękne, wysokie boginie i na pewno, myślę, że mało, nie wiem, może teraz bardziej, ale w tamtych czasach, pod koniec lat 90, mało kto się mógł zidentyfikować z takimi... 26 00:04:58,300 --> 00:05:02,520 z takimi postaciami, prawda, z jakimiś awatarami. To skąd ten lot właśnie za 10 tysięcy dolarów? 27 00:05:02,560 --> 00:05:14,240 No to jeszcze nie było wtedy. Na razie, na początek poleciałam ekonomią za 200 dolarów, które... i jeszcze z przesiadką i to właśnie, tak się znalazłam w Nowym Jorku. 28 00:05:14,320 --> 00:05:24,240 I potem dość szybko się okazało, że mogę w tym zawodzie pracować, ale cały czas nie miałam uporządkowanych spraw bankowych, nie miałam karty kredytowej, nie miałam... 29 00:05:24,760 --> 00:05:27,500 Też głupio mi było prosić o pieniądze, które... 30 00:05:27,520 --> 00:05:41,200 Tak, gdzieś tam ktoś mówił, zarabiasz tyle i tyle, ale nigdy tych pieniędzy nie widziałam. Pewnie jakbym o nie poprosiła, pewnie bym mogła je dostać w gotówce, ale większość lotów musiałam wtedy jakby... 31 00:05:42,380 --> 00:05:47,120 Agencja za nie płaciła, ale to było, szło na moje konto, czyli na mój debet, tak zwany. 32 00:05:48,660 --> 00:05:56,800 I tak, a historia z Concordem była taka, że moi agenci w Paryżu i w Nowym Jorku... Tak. 33 00:05:57,520 --> 00:06:18,860 Zabukowali mnie, tak zwany double booking, czyli zabukowali mnie w dwóch miejscach prawie jednocześnie, czyli dzień po dniu najpierw w Hamburgu, a czy to była jakaś praca dla G. Sander, czyli właśnie taka praca, która wydawało się, że można na niej faktycznie zarobić po prostu jakieś takie pieniądze, żeby żyć z nich, komercyjna praca. 34 00:06:19,300 --> 00:06:28,960 A druga praca to była taka praca, na której się nie zarabiało pieniędzy, bo to była praca dla włoskiego Wołga. I było to na następny dzień w Nowym Jorku. 35 00:06:28,980 --> 00:06:40,880 I wtedy jeszcze, bo teraz już są takie loty późno wieczorem z Europy do Stanów Zjednoczonych, ale wtedy nie było możliwości, żeby się przez noc na zachód przemieścić, przez Atlantyk. 36 00:06:41,980 --> 00:06:54,160 Więc oni radzili, radzili jak to zrobić, bo ta druga praca była wprawdzie niepłatna i musiałam się na nią sama dostać z własnej kieszeni i sobie kupić bilet, ale był to włoski Wołóg ze Stevenem Mayselem, więc nie można... 37 00:06:54,160 --> 00:06:58,260 Po prostu to by było samobójstwo, gdybym się na nią sama dostała. Nie mogłaś odmówić. 38 00:06:58,360 --> 00:07:07,240 Nie mogłam odmówić i odpowiedzią był bilet za 9 tysięcy w jedną stronę Concordem, który jeszcze wtedy latał. 39 00:07:07,240 --> 00:07:18,700 Czyli musiałam z Hamburga rano się dostać do Paryża i ten Concord o 11 z Paryża wziąć do Nowego Jorku. Wylatywał się o 11, lądował się o 8.40. 40 00:07:19,280 --> 00:07:21,740 Ale wszystko się udało. Jedna i druga praca. 41 00:07:21,820 --> 00:07:32,620 No, udało się, zaowocowało. Ale z przeszkodami. A z jakimi przeszkodami? To już w książce. Szanowni słuchacze i widzowie dowiedzą się z tej książki, tak. 42 00:07:32,720 --> 00:07:36,300 Dokładnie. I przypodziłaś też zapadaniu moskrzeli, ale to wszystkiego można się dowiedzieć. 43 00:07:36,360 --> 00:07:38,300 Tak, tak, tak. I zawałem serca przedwczesnym, tak. 44 00:07:38,500 --> 00:07:43,710 Czy ty się kiedyś obraziłaś trochę na Polskę? Chyba nie. Bo Polska cię trochę wypluła. 45 00:07:43,830 --> 00:07:54,730 Tak, trochę mnie wypluła, ale myślę, że to jest jakiś naturalny, czy był naturalny, nie mieliśmy Wołga wtedy w Polsce. Tak. Nie. Powiedz jakoś... 46 00:07:54,730 --> 00:08:08,630 Wydaje mi się, że ja się uważam, że miałam takie szczęście i tyle jakiegoś tego fuksa, że nie ma co się obrażać na nikogo, kto się nad tym nie poznał, bo sama się nie poznałam. 47 00:08:08,670 --> 00:08:11,750 Ja bym była pierwszą osobą, która by mnie wypluła. Która by siebie odrzuciła? 48 00:08:11,890 --> 00:08:13,010 Aha, rozumiem. 49 00:08:13,150 --> 00:08:24,710 Także nie ma co się obrażać. Faktem jest, że dalej zresztą za dużo w Polsce nie pracuję. To jest kwestia jakiegoś wpasowania się w jakiś tam rynek, prawda? Tak. 50 00:08:24,730 --> 00:08:34,289 I tak dalej, po tylu latach, po tylu latach mieszkania w Stanach i tak najlepszym moim rynkiem zawsze była zachodnia Europa, także tak to działa. 51 00:08:34,530 --> 00:08:42,070 Kiedy w Polsce pojawiłaś się po raz pierwszy na sesji zdjęciowej, kiedy jeszcze próbowałaś swoich sił w Polsce, ekipa myślała, że przyszłaś posprzątać. 52 00:08:42,270 --> 00:08:43,330 Tak było, no. 53 00:08:43,370 --> 00:08:48,530 Jak to się stało, że twoja uroda tak bardzo nie wpasowywała się w tamte kanony, bo to chyba o to chodziło, tak? 54 00:08:48,530 --> 00:09:01,110 Ja wiem, czy to uroda, to chyba było takie jakieś noszenie się bardziej. Bo dużo... No, jeśli chodzi o urodę, wynika, wychodzi ze środka z jakiegoś, z jakiejś pewności siebie też, z jakiegoś takiego, no czegoś, no. 55 00:09:01,170 --> 00:09:06,790 Wcale nie trzeba być takim super pięknym, żeby wyglądać pięknie. To już teraz wiem na pewno. 56 00:09:07,370 --> 00:09:21,830 Bardziej chodzi o to, żeby się czuć w jakiś sposób. Więc jeśli przychodzi dziewczyna, zasłania się włosami i gdzieś uważa, że jest tu przez pomyłkę, no to trudno winić innych, że też tak myślą, prawda? 57 00:09:21,830 --> 00:09:39,070 Teraz już to rozumiem i zwłaszcza jak już się jest grubo po czterdziestce i to takie wyświechtane, czy jakieś takie banalne stwierdzenia, że piękno wychodzi z wewnątrz, naprawdę to się sprawdza. 58 00:09:39,410 --> 00:09:41,250 Czujesz to? Czuję bardzo, tak. Teraz na przykład? 59 00:09:41,350 --> 00:09:41,690 Tak. 60 00:09:41,850 --> 00:09:45,030 Teraz czujesz się piękniejsza niż wtedy, kiedy miałeś na przykład 18 lat? 61 00:09:45,250 --> 00:09:51,810 Tak. Znaczy nie w takich obiektywnych kategoriach, prawda? Czy... Tak. 62 00:09:52,830 --> 00:10:07,370 Miałam lepszą skórę, miałam ładniejszy... itd., itd. Ale dopiero gdzieś po czterdziestce wydaje mi się, że człowiek zaczyna wyglądać tak, jakby ten charakter wychodzi i zapisuje się na twarzy i gdzieś ja jestem... 63 00:10:08,010 --> 00:10:20,090 Czy charakter, czy spokój, czy jakaś harmonia wewnętrzna, to wszystko gdzieś widać i przekłada się to na jakąś... Z jednej strony pewność siebie, a z drugiej strony... no nie wiem. 64 00:10:20,090 --> 00:10:29,730 Wydaje mi się, że akurat w moim wypadku to gdzieś in plus wszystko działa. Jest... Na razie sobie radzę. 65 00:10:29,810 --> 00:10:35,670 Ten charakter, który widać na obrazku Andrzeja Mleczki, który ci wręczył, tak? Z Małgosią. 66 00:10:36,830 --> 00:10:37,830 Który? Ten... 67 00:10:37,830 --> 00:10:46,590 Gdzie Małgosia krzyczy na chłopaka, że ma napisać na ścianie... Napisz kocham Małgosię. Napisz kocham Małgosię, tak. To jest cały twój charakter. Napisz kochasz Małgosię, tak. 68 00:10:46,730 --> 00:10:47,130 To jest cały twój charakter. 69 00:10:47,130 --> 00:10:53,490 No nie. Andrzej jest po prostu bardzo bliskim znajomym, więc on ma jakiś inny wgląd w mój charakter. 70 00:10:53,990 --> 00:10:55,790 To Andrzej przywiózł cię do Warszawy. 71 00:10:56,110 --> 00:11:00,810 Andrzej przywiózł mnie do Warszawy, gdzie... Tak, to jest dobra anegdotka. Nie wiem, czy znasz ją od Andrzeja. 72 00:11:01,030 --> 00:11:03,150 Nie. Nie znam. Nie znam się z Andrzejem. 73 00:11:03,850 --> 00:11:13,170 Przytocz, proszę. Tak? No nie wiem, czy Andrzej byłby się zadowolony. W każdym razie my się znamy z Andrzejem z Krakowa, bo jesteśmy Krakowianami. Tak. 74 00:11:13,250 --> 00:11:21,050 I kiedyś poprosił mnie, żebym mu towarzyszyła jako koleżanka. W imprezie w Warszawie. Tak zresztą zaczęła się moja polska kariera. 75 00:11:21,550 --> 00:11:31,650 I na tej imprezie, która odbywała się w teatrze, to był pokaz chyba nie żyjącego już Krzyśka Kohlbergera. 76 00:11:31,670 --> 00:11:43,690 To było lata temu. Musiało być 27. I tam właśnie poznałam swojego przyjaciela, ale agenta, który, że tak powiem, odkrył mnie. 77 00:11:45,750 --> 00:11:56,950 Odkrył mnie. W tym teatrze. I zapytał się, czy chciałabym być modelką. Powiedziałam, że chyba zwariował. I faktycznie musiał kilka razy jeszcze się upominać i przypominać. 78 00:11:57,510 --> 00:12:08,330 Ja wtedy chodziłam do szkoły średniej muzycznej i studiowałam anglistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Więc taką granicą było to, że skończę przynajmniej jedną z tych szkół. 79 00:12:08,450 --> 00:12:16,130 Czyli to był dyplom w szkole muzycznej. Grałam na fortepianie. I właśnie wtedy, na początku lipca. 80 00:12:16,130 --> 00:12:23,530 Zresztą w swoje urodziny. 21.06. poleciałam pierwszy raz do Nowego Jorku. 81 00:12:23,950 --> 00:12:25,210 98 roku. 82 00:12:25,370 --> 00:12:26,550 98 roku. 83 00:12:26,810 --> 00:12:39,390 I lądujesz w tym 98 roku. Masz 150 dolarów w kieszeni. Pożyczone przez mamę od zaprzyjaźnionego księdza. Gdzie 30 dolarów wydałaś na samą taksówkę z lotniska na miejsce. No tak. Przeraziło mnie to. 84 00:12:39,390 --> 00:12:44,550 Na Manhattan. Dlaczego nie uciekłaś wtedy z powrotem do Krakowa? Co cię trzymało wtedy? Byłaś sama. 85 00:12:44,550 --> 00:12:56,010 To jest, myślę, część tego mojego charakteru, że jak już się coś zaczęło, to trzeba skończyć, że już zacisnę zęby. To jest taka jakaś cecha, której jest coraz mniej. To zaciskanie zębów. 86 00:12:57,130 --> 00:12:58,750 Teraz się odchodzi od zaciskania zębów. 87 00:12:58,750 --> 00:13:08,350 Teraz raczej jest taka tendencja, z którą skądinąd się też gdzieś zgadzam. Że fajnie jest znaleźć coś, w czym naprawdę człowiek się dobrze czuje. 88 00:13:08,450 --> 00:13:20,790 I co lubi robić. A nie robić rzeczy tylko dlatego, że się zaczęło. Może się komuś coś obiecało. Myślę, że oczywiście jak w każdej sytuacji, najlepszy jest ten Złoty Środek. Czyli odrobinę tego, odrobinę tego. 89 00:13:21,050 --> 00:13:28,010 I to się staram teraz jakoś implementować w swoim życiu. Z mniejszymi lub większymi sukcesami. 90 00:13:28,150 --> 00:13:35,670 Ale to jest... Tak, ja jestem z takiego pokolenia, które robi dużo rzeczy, bo musi. 91 00:13:36,190 --> 00:13:46,510 Zresztą cała moja przygoda ze szkołą muzyczną, do której chodziłam 13, o ile nie 14 lat. I nie jestem pianistką. I nie nadajesz na to, żeby być pianistką. 92 00:13:47,410 --> 00:13:51,190 To jest najlepszym przykładem tego, że robię pewne rzeczy, bo je zaczęłam. 93 00:13:52,670 --> 00:14:02,850 Ale dobrze, że taką masz cechę. To cię popchnęło do przodu. I dzięki temu mogłaś spróbować tego modelingu. I przekonać się, że to jest faktycznie dla ciebie. Bo dzisiaj oceniasz, że to jest dla ciebie? Czy twoja kariera była błędem? 94 00:14:02,950 --> 00:14:13,470 Nie, nie była błędem. Ale to jest coś, czego ja się gdzieś nauczyłam robić. To nie jest tak, że ja usiądę gdziekolwiek i po prostu mam to. 95 00:14:15,030 --> 00:14:23,210 Są takie osoby, które są tak fotogeniczne, że gdzieś muszę ustawić się dobrze, czy się poruszać dobrze. 96 00:14:23,570 --> 00:14:35,250 Małgosiu, ja słyszałam te twoje wypowiedzi, że Kate Moss jest tak fotogeniczna, a ty tak nie jesteś jak Kate Moss, bo jej można w kącie, w pokoju zrobić zdjęcie. Można, ale to jest prawda. Nie, nie, nie. Słowo honoru. 97 00:14:35,450 --> 00:14:48,310 Ja gdzieś wyglądam w 2D podobnie jak w 3D. W ten sposób. To jest jakaś moja sekretna teoria. Ale to nie jest tak, że z każdego... Po prostu, że muszę się do tego przygotować. Gadałyśmy o tym zresztą przez telefon. 98 00:14:49,190 --> 00:14:58,910 To nie o to chodzi, żeby być umalowanym, tylko gdzieś przygotowanym tak właśnie od wewnątrz. Czyli trochę się muszę spiąć. Nie mogę być taka... Nie wyjdzie to dobrze. 99 00:14:59,570 --> 00:15:08,770 Początki były bardzo trudne, dlatego że trafiłaś do mieszkania w Nowym Jorku z niezbyt przyjaznymi współlokatorkami. Znikały ci kolejne rzeczy z walizki. 100 00:15:09,230 --> 00:15:09,830 Znikały, tak. 101 00:15:09,910 --> 00:15:10,810 Przepłakałaś dużo nocy? 102 00:15:11,710 --> 00:15:14,470 No parę. Na początku. Za dwie może. 103 00:15:14,730 --> 00:15:16,630 A zdarzało się, że chodziłaś głodna po Nowym Jorku? 104 00:15:16,950 --> 00:15:29,610 Tak, tak, tak. Bardzo często. Wyliczyłam sobie, że budżet mój będzie tak mniej więcej 5 euro, 5 dolarów na dzień. Żeby przeżyć tam przez miesiąc. 105 00:15:29,610 --> 00:15:41,310 Bo sobie pomyślałam, że muszę wytrzymać miesiąc. Także... No tak, tak. Chodziłam głodna. Ale na niektórych... Jak już dostawałam jakieś tam prace, tam były bywałe cateringi. 106 00:15:41,350 --> 00:15:52,470 I to było, pamiętam, to było takie... Mam takie wspomnienie, jak na koniec ten catering taki olbrzymi, tyle tego jedzenia się tam piętrzy, a potem o którejś tam godzinie 107 00:15:54,630 --> 00:16:05,390 przychodzą jacyś pracownicy i zrzucają to wszystko do śmieci. I potem poskończyło się śniadanie i wynoszą następną górę jedzenia, którą jest lunch. 108 00:16:05,490 --> 00:16:15,010 I potem na koniec, którego nikt nie je, bo nie wypada przecież, tylko mi tylko ślina leciała po prostu. I potem przychodzą i zrzucają to do śmieci. 109 00:16:15,050 --> 00:16:26,230 To jest jakieś takie dość mocne wspomnienie z tego czasu. Że ja faktycznie nie miałam pieniędzy na jedzenie i patrzyłam, ile jedzenia się marnuje w Nowym Jorku. 110 00:16:26,290 --> 00:16:35,750 Po jakim czasie poczułaś się pewniej w tym mieście? Bo to miejsce może cię zjeść i wypluć, albo zjeść i nie dasz się mu strawić. Ale to, że się czułam głodna, to nie znaczy, 111 00:16:35,830 --> 00:16:37,690 że ja się źle czułam w Nowym Jorku. 112 00:16:38,190 --> 00:16:39,510 Ale było trudne na początku. 113 00:16:39,510 --> 00:16:50,310 To też być trochę głodnym, ogólnie rzecz biorąc. To jest jakieś fajne uczucie. Tak jak fajnie, jak samochód jedzie lepiej, jak jest tam, już prawie nie ma benzyny. To jest takie lżejsze i bardziej skoncentrowane wszystko. 114 00:16:51,910 --> 00:17:03,790 Także poza tym, że byłam głodna, to mi się bardzo podobało w Nowym Jorku. Fajne było to, że tak łatwo się można było tego nauczyć. Fajne było poczucie takiej anonimowości, 115 00:17:03,910 --> 00:17:15,910 że nikt nie wie, kim jestem. Nikt nie wie, że... Nikt nie wie, że chodzę do szkoły muzycznej. Nikt nie wie, że... No po prostu nie mogłabym być kimkolwiek innym. Mogę sobie nawet wymyślić nowe imię, 116 00:17:15,970 --> 00:17:18,210 co zresztą próbowano zrobić. 117 00:17:18,589 --> 00:17:20,470 Tak? Jakie miałaś inne imiona? 118 00:17:20,630 --> 00:17:20,910 Jakieś pseudonimy? 119 00:17:20,910 --> 00:17:32,490 Mówili na mnie Megi. Nie, że byłam Megi. Ale to trwało chyba ze dwa tygodnie, po czym wszyscy doszliśmy do wniosku, że po prostu nie jestem Megi. Bo nie byłam Megi. 120 00:17:32,530 --> 00:17:45,330 Malgo to jest wym z Francuzów, którzy po prostu nie potrafią się wziąć. I tego Małgosia... Małgorzata. Małgorzata to już spokój. 121 00:17:45,330 --> 00:17:56,730 Ale to już nie wymagajmy zbyt wiele. Ale Małgosia to jest za dużo, więc było Malgo. I to się faktycznie przyjęło w tym świecie. Też nie ma za dużo Małgoś. 122 00:17:57,410 --> 00:17:59,030 Zaskakująco w świecie mody. 123 00:17:59,370 --> 00:18:00,350 W świecie mody nie. 124 00:18:00,490 --> 00:18:01,010 Nie ma, nie? 125 00:18:01,270 --> 00:18:13,580 Tak. Ale wśród reżyserek Małgosia Szumowska. Też o niej porozmawiamy zaraz. Zaraz przejdziemy do sekcji film. Ale póki co. Na jednej z pierwszych sesji fotograf Vincent Peters powiedział ci, 126 00:18:13,680 --> 00:18:19,700 że masz po prostu stać przed obiektywem i patrzeć na niego jak na gówno. Czy wziąłeś sobie to do serca? Na resztę kariery? 127 00:18:21,020 --> 00:18:32,740 Po prostu patrzyłam na niego, ale on się bardzo szybko zreflektował. Właściwie jesteś okej. Właściwie dobrze to robisz. Czyli... On tak powiedział, 128 00:18:32,760 --> 00:18:44,960 to jest takie wyrażenie angielskie, Look at me like I'm a piece of shit. I też on miał takie... dość takie mocne sformułowania. Ale faktem jest, że zwłaszcza jak aparat jest niżej, 129 00:18:45,000 --> 00:18:57,880 no to człowiek tak się patrzy trochę pogardliwie. To się nazywa attitude. Ale też tego nie wiedziałam. Pamiętam jedną z pierwszych takich ważnych sesji. Jeśli chodzi o... 130 00:18:57,880 --> 00:19:09,640 To była kampania G. Sander. Czyli tak naprawdę pierwsza moja kampania. Gdzie był Joe McKenna i David Sims. I gdzie jest tam jakieś dziwne światła. Ktoś, fryzjer Guido, 131 00:19:10,920 --> 00:19:22,040 machał jakąś kartką, żeby moje włosy trochę podskakiwały. Nic nie było zrobione na mojej twarzy. Poza tym, że były utlenione mojej brwi. Czego to był też pierwszy raz w życiu. 132 00:19:22,120 --> 00:19:33,520 Więc też no łzy mi stanęły w oczach. Zobaczyłam jak wyglądam. Jak jakiś przybysz z innej planety. I pamiętam ten Joe McKenna stał z bokiem. Good attitude. 133 00:19:33,940 --> 00:19:46,400 Good attitude słyszałam. O co mu chodzi? Ale to chyba właśnie chodziło o to patrzenie się w kamerę z jakimś takim... Nie wiem. Nie wiem czy to jest zmieszanka. 134 00:19:46,660 --> 00:19:53,140 Nawet nie chyba pogardy. No ale jak automatycznie jak obiektyw jest niżej. No to tak człowiek trochę z góry patrzy. 135 00:19:53,840 --> 00:20:05,580 Tak. Ale widać to od początku w twoich zdjęciach. Tak jakby ten wzrok jest cały czas w tym samym charakterze. Twoja twarz nabiera charakteru. Tak. Od zawsze jest mocna. No to to jest ten attitude. Taka twoja wizytówka tak naprawdę. 136 00:20:05,820 --> 00:20:07,400 To jest ten attitude. Intensywna. 137 00:20:08,060 --> 00:20:09,740 Oglądałaś może dokument super modelki? 138 00:20:11,280 --> 00:20:19,920 Wrzuciłam okiem, ale nie do końca. Właśnie dużo tam było o pieniądzach. Widziałam, że dużo było o takim komercyjnym aspekcie tego wszystkiego. 139 00:20:20,080 --> 00:20:22,840 Tak, ale już ustaliłyśmy, że pieniądze ciebie nie interesowały od początku. 140 00:20:22,840 --> 00:20:35,720 Trochę mnie nie interesowały. Dziwnie to brzmi. Ale tak było. Znaczy przynajmniej nie zdawałam sobie sprawy ani ile tych pieniędzy tam jest w tym świecie. Ani, że tak szybko można je zarobić. 141 00:20:36,080 --> 00:20:40,820 I po prostu faktycznie byłam z zupełnie innego świata. 142 00:20:41,280 --> 00:20:50,960 Dokument jest o czterech dziewczynach. Ciekawy dosyć dobór. Naomi Campbell, Linda Evangelista, Christy Turlington i Cindy Crawford. I one opowiadają o swoich losach, początkach. 143 00:20:51,540 --> 00:21:03,000 Zastanowił mnie tam taki wątek, gdzie Naomi Campbell opowiada o tym, jak bardzo zaprzyjaźniła się z Azzedine'em Alają. Tak. I on był jej takim trochę ojcem. Tak. Takim mentorem, ale też bronił Naomi przed innymi. 144 00:21:03,020 --> 00:21:08,480 Innymi mężczyznami, kiedy ona na przykład chodziła na imprezy. Ściągał ją z imprez. Dbał jakby o to, żeby ona po prostu była bezpieczna. 145 00:21:08,580 --> 00:21:12,460 To jest możliwe, tak. I zależy mi, żeby dowiedzieć się od ciebie, co z tym bezpieczeństwem na początku. 146 00:21:12,640 --> 00:21:18,700 Czy ty też miałaś swojego jakiegoś opiekuna, mentora, kogoś, kogo mogłaś się poradzić, zadzwonić? Czy byłaś zupełnie zdana na siebie? 147 00:21:19,500 --> 00:21:20,880 I tak samo wystarczalna? 148 00:21:21,700 --> 00:21:34,360 Byłam, ale też myślę, że byłam lepiej wyposażona z domu. W sensie, po pierwsze, miałam 21 lat. Więc już, a Naomi miała... Trzynaście. Trzynaście albo szesnaście. Tak, no to była... 149 00:21:34,360 --> 00:21:45,440 Z Azzedinem zamieszkałaś. Tak. Jak zamieszkałaś z nim, ale jeszcze wcześniej nie mieszkała. I chodziła gdzieś na... Nie wiem, czy na castingi, czy na jakieś prace. Tak, już była modelką. 150 00:21:45,460 --> 00:21:55,960 Tak, już była modelką od bardzo wczesnego wieku. Także ja byłam zdana na siebie, ale nie miałam tego poczucia, że byłam zdana na siebie. I że byłam osamotniona w tym wszystkim. 151 00:21:56,140 --> 00:22:08,000 I podejrzewam, że jakbym chciała, to bym się mogła poradzić różnych innych ludzi. Ale nie miałam takiej potrzeby. Wydaje mi się faktycznie, że byłam dość dobrze wyposażona w... 152 00:22:09,480 --> 00:22:17,000 Po pierwsze, w jakąś olbrzymią dyscyplinę. No tu na to się może przydały te dwie szkoły muzyczne, czy te trzynaście lat szkoły muzycznej. 153 00:22:17,680 --> 00:22:30,020 Czyli dyscyplina, samodyscyplina i to, że też dużo czasu się samemu spędza, prawda? Musisz, nie wiem, osiem godzin dziennie grać na fortepianie. No to trudno to jest porównać do... 154 00:22:30,620 --> 00:22:41,340 Porównywać do pracy modelki. Ale jest coś takiego, że gdzieś się jest odpowiedzialnym za siebie. I to mi się na pewno bardzo przydało. 155 00:22:42,980 --> 00:22:52,760 A jeśli chodzi o jakieś takie sytuacje, żeby się bronić przed kimś, no byłam zdana na siebie. Zdarzały się sytuacje. Poradziłam sobie z nimi. 156 00:22:54,960 --> 00:23:05,420 Ale nie oceniam innych. No po prostu nie, nie straumatyzowało mnie to za bardzo. No raczej mam taką, taką naturę, że okej, trzeba iść dalej. Wyciągnąć jakiś wniosek. 157 00:23:05,440 --> 00:23:17,860 Być może z pewnymi osobami trzeba uważać. Faktycznie byłam, byłam na początku, teraz jestem mniej naiwna, ale raczej zakładam, że ludzie mają dobre intencje. I kilka razy dostałam po nosie. 158 00:23:18,860 --> 00:23:26,300 Z tego powodu. I co? No i jestem tu. Nic się nie stało. Ale zdarzały się, zdarzały się sytuacje. 159 00:23:26,300 --> 00:23:36,480 Zwłaszcza, tylko w moim przypadku, jeśli bym miała generalizować, zdarzały się takie sytuacje na testach. Na takich, takich mało profesjonalnych momentach. 160 00:23:36,520 --> 00:23:44,920 Czyli jestem na jakimś teście u gościa, który jeszcze niczego nie osiągnął. Jest trochę zdesperowany. Trochę sobie wciąga narkotyków. 161 00:23:44,960 --> 00:23:54,320 Trochę sobie robi gołym dziewczynom zdjęcia u siebie w domu. I nikogo tam innego nie ma. No to zawsze to może się różnie potoczyć. 162 00:23:54,960 --> 00:23:57,040 Mhm. Ile okładkach Wołga byłaś? 163 00:23:57,280 --> 00:23:58,240 Nie liczyłam. 164 00:23:58,340 --> 00:23:58,900 No jak to? 165 00:23:59,080 --> 00:24:00,720 No to może Filip policzył. 166 00:24:01,360 --> 00:24:04,540 Masz podobno w domu wszystko bardzo ładnie poukładane. Mam poukładane. 167 00:24:04,540 --> 00:24:10,720 Jesteś porządko freakiem. Tak, tak, tak. Jestem, jestem zdecydowanie. Ale nie liczyłam. Nie no, cały czas dochodzą, także. 168 00:24:11,160 --> 00:24:14,160 Ale na pewno pamiętasz swoją pierwszą okładkę Wołga. 169 00:24:14,320 --> 00:24:15,320 Tak, pierwszą pamiętam. 170 00:24:15,520 --> 00:24:20,620 A powiedz o tym, jakie emocje ci towarzyszyły wtedy? Jak się dowiedziałaś? Chciałaś, marzyłaś o tym? 171 00:24:21,580 --> 00:24:33,420 Broń Boże. Ale, ale nie no. To faktycznie to, że Wołg i że okładka i że akurat pierwszą moją okładką była okładka Wołga, no to było to gdzieś... 172 00:24:33,420 --> 00:24:43,580 Pierwszą w ogóle okładką twoją. Tak, tak. To była moja pierwsza okładka. To było, to myślę, że to było fajne. I to był Wołg hiszpański. 173 00:24:44,140 --> 00:24:52,760 I ja wyjechałam w lipcu 98, to był grudzień 98 roku. Czyli w miarę szybko to wyszło. 174 00:24:52,760 --> 00:25:04,760 To było gdzieś robione pewnie we wrześniu albo w październiku. I co? No i przywiozłam to jako pierwszą, jako prezent dla moich rodziców. 175 00:25:04,860 --> 00:25:17,420 Położyłam, położyłam pod, pod choinką. No i ani tata, ani mama się nie zorientowali, kto na tej okładce jest. No więc może a propos tego attitude. Naprawdę? Na pewno byś zobaczyła. Jest attitude. 176 00:25:17,420 --> 00:25:19,180 Nie poznali córki na okładce? 177 00:25:20,760 --> 00:25:31,500 Oglądali, kiwali głową. I bardzo ładna gazeta. Ale właściwie dlaczego ją nam dajesz? Także, także to było śmieszne. To było, to było zabawne. 178 00:25:31,580 --> 00:25:42,260 Ale na tej okładce mam na głowie taką, taką, taką czapkę futrzaną, wielką. Bardzo winter to jest. Bardzo winter girl. 179 00:25:42,420 --> 00:25:55,320 I patrzy się w dół do kamery z przekąsem, z pogardą, czy z tym tak zwanym attitude. Z tym jak ci kazali. Z tym jak mi kazali. Wcale tego nie jesteś. Z tym, z tym jak mi kazali. 180 00:25:55,400 --> 00:26:09,180 Także to jest, ona jest taka bardzo, no myślę, że, że, że jest takim preview tego co, tej mojej, tego, tego winter girl. 181 00:26:09,220 --> 00:26:15,620 Tego, że jestem taką. Pierwsza moja okładka December. Winter girl. Czapka na głowie. Winter girl. 182 00:26:15,960 --> 00:26:20,540 Już ustaliłyśmy, że jesteś bardziej taką urodą, która pasuje do zimy. Tak się czujesz. 183 00:26:20,540 --> 00:26:21,420 Tak się czuję. 184 00:26:21,480 --> 00:26:28,960 Że lepiej w golfach, lepiej w takim dystygowanym, wyrafinowanym anturażu, niż wesołym, może plażowym, chociaż też. 185 00:26:28,960 --> 00:26:41,460 Niż plażowym. Zdarzało mi się. Wszystko mi się gdzieś tam zdarzało. Ale faktycznie nie, nie, nie, przynajmniej przez dwadzieścia pierwszych lat mojej kariery zdecydowanie się bardzo źle w tym czułam. Że stroje kąpielowe, czy coś to było. 186 00:26:42,400 --> 00:26:54,840 To nie było, to nie było dla mnie. A poza tym też te, wydaje mi się, że te ubrania większe, czy takie nawet od couture. Czy, czy jakieś, są ciekawsze do fotografowania. Po prostu jest to ciekawsze, prawda? 187 00:26:54,920 --> 00:27:07,740 Można coś z tego zbudować, jakieś duże kształty. Bardziej to jest wszystko teatralne. I gdzieś to, to w tym się dopiero odnalazłam jako ta praca modelki, faktycznie stricte modelowania. 188 00:27:07,960 --> 00:27:20,520 Mnie, mnie tak, no daje więcej, większe pole do popisu. Znaczy oczywiście można się tam napinać w bikini też i stać na, stać na głowie i robić jogę. Ale no umówmy się, że, że... 189 00:27:21,260 --> 00:27:26,400 Lepsza, lepsza, lepsza byłam w tych takich zimowych kreacjach. 190 00:27:26,860 --> 00:27:29,540 Jest coś, czego nie osiągnęłaś, a marzyłaś o tym? 191 00:27:30,500 --> 00:27:41,300 Kurczę, z tymi marzeniami, to ja to tak do końca nie wiem. Nie wiem, chyba mi jakoś zapadło, zapadło. Uważaj o czym marzysz, po prostu. Może się spełnić. 192 00:27:42,620 --> 00:27:53,960 Nie mam jakichś takich wielkich, też nigdy nie miałam jakichś takich wielkich marzeń. No raczej doceniałam to, co się działo w tym momencie. Czy moje spotkanie z Avedonem. Wiedziałam, że to będzie... 193 00:27:54,760 --> 00:28:02,820 Wiedziałam już jak byłam na tym spotkaniu, że to będzie coś niezwykłego, prawda? Więc teraz nie mam czegoś takiego, że chciałabym... 194 00:28:02,820 --> 00:28:13,780 No szkoda, że nie pracowałam z Helmutem Newtonem, no ale już nie żyję, więc przepadło. I... A tak to, to nie miałam jakichś takich większych marzeń. 195 00:28:13,900 --> 00:28:18,620 Te marzenia się spełniały zanim zaczynałam o nich marzyć. Może tak bym to ujęła. 196 00:28:19,080 --> 00:28:29,800 Dokładnie tak sobie myślę. Ja myślę o twojej karierze, kiedy ją śledziłam. I w porównaniu na przykład do tego dokumentu o dziewczynach supermodels. One mówiły, przynajmniej część z nich, na pewno Naomi. 197 00:28:30,000 --> 00:28:39,260 Jak musiały się przebijać przez tą branżę. Naomi ile lat marzyła o tym, żeby w ogóle dostać się na okładkę Vogue'a. Jak to było nieoczywiste. No z różnych przyczyn. 198 00:28:39,260 --> 00:28:49,400 Tak, oczywiście. Niestety koloru skóry funkcjonowała w takim świecie. I do dzisiaj trochę o to też walczy. Coraz mniej oczywiście, ale wtedy bardzo mocno musiała walczyć o to, żeby w ogóle... 199 00:28:49,400 --> 00:28:58,840 Móc mieć szansę, żeby pojawić się na takiej okładce. I tak sobie właśnie myślę, że ta twoja kariera była taka, że to przychodziło. Chyba zanim sobie nawet coś wymarzyłaś. 200 00:28:58,980 --> 00:28:59,880 Zanim wymarzałam... 201 00:28:59,880 --> 00:29:03,740 Aczkolwiek bardzo dużo pracowałaś. Tak. To nie jest tak, że byłeś alone for the ride. 202 00:29:03,780 --> 00:29:16,480 Ale to jest jakieś pomieszanie takiej... Myślę, że jest tam w tym odrobinie mojej naiwności i tego, że ja nie znałam tego świata. Czyli taki jakiś... Dystans chyba, prawda? 203 00:29:16,640 --> 00:29:28,520 Być może dystans. I trudno było... Trudno by było znaleźć taką osobę, która tak mało wie o tym świecie dzisiaj. Dlatego, że mamy social media i jakby wszystko jest takie zglobalizowane, prawda? Ale wtedy to było możliwe. 204 00:29:28,540 --> 00:29:39,220 Po prostu się tym nie interesowałam i zostałam w to wrzucona. Ale dzisiaj ja wiem tyle rzeczy o rzeczach, które mnie nie interesują. Bo po prostu mnie bombardują z każdej strony. 205 00:29:39,500 --> 00:29:48,400 A wtedy, dwadzieścia kilka lat temu, to jak się czymś człowiek nie interesował i nie szukał tego, to po prostu mógł tego uniknąć. 206 00:29:48,400 --> 00:29:53,960 Żeby się dowiedzieć o tym, kim jest światowej sławy fotograf Richard Avedon, musiałaś iść do kawiarenki internetowej? 207 00:29:54,420 --> 00:30:05,840 Nawet nie. To nawet musiałam iść do księgarni. Powiedział mi chłopak mój. Oglądałaś albumy? Tak. Chłopak mi powiedział, że to jest jeden z największych fotografów. 208 00:30:05,960 --> 00:30:18,380 Więc pokiwałam głową, powiedziałam tak, tak, oczywiście wiem. Ale zaraz poleciałam do księgarni i zobaczyłam właśnie, oglądałam albumy. No tak. Dzisiaj pewnie bym wygooglowała. 209 00:30:18,400 --> 00:30:25,580 Ale też bym pewnie wiedziała, bo gdzieś mi się obiło o uszy, jak już ktoś jest wielki. 210 00:30:25,880 --> 00:30:29,220 Czy to prawda, że przez potworną tremę nie zostałaś pianistką? 211 00:30:30,920 --> 00:30:39,640 I teraz porównuję sobie to do tego, że jednak potem zostałaś modelką, jesteś też aktorką, więc tam trema, a tu zostajesz przed kamerą. 212 00:30:39,800 --> 00:30:48,380 Ale to jest właśnie, moja trema, tak. Gdzieś to jest, ktoś już to jakoś podszedł, jakoś psychologicznie. 213 00:30:48,380 --> 00:30:57,180 Ja nie wiem, faktycznie mnie zjadała trema bardzo, jak w moich pianistycznych latach. 214 00:30:57,700 --> 00:31:06,540 Myślę, że nie tylko dlatego nie zostałam pianistką, że zjadała mnie trema. Nie tylko dlatego, że tak psychicznie byłam nieprzygotowana do tego. 215 00:31:06,840 --> 00:31:18,360 Ale na pewno był ten aspekt psychologiczny, psychiczny, który mnie blokował. I myślę, że gdybym dzisiaj była w takiej sytuacji, czy jak ktokolwiek byłby dzisiaj w takiej sytuacji, dziecko jakieś, które się tak strasznie denerwuje. 216 00:31:18,360 --> 00:31:25,760 Ale jest zdolne i ma potencjał, to można by temu jakoś, można by popracować nad tym. Oczywiście. 217 00:31:26,460 --> 00:31:36,320 Są na to metody, jest psycholog, jest psychiatra, można by to jakoś ogarnąć, żeby się te ręce nie trzęsły i nogi. 218 00:31:37,520 --> 00:31:48,340 Czy może... no nie wiem. Ale wtedy nie, więc każde grania na fortepianie faktycznie się wiązało z tym, że mi się bardzo trzęsły ręce. Bardzo trzęsły ręce. 219 00:31:48,360 --> 00:31:58,160 Bardzo trzęsły mi się nogi, serce mi waliło, miałam wypieki, pociłam się i zawsze grałam gdzieś przynajmniej 60% gorzej niż byłam przygotowana. 220 00:31:58,440 --> 00:32:10,680 Niż jak grałam sama, czy jak grałam ze swoją panią profesor. Więc to było takie frustrujące. A tutaj właśnie było na odwrót. Wydawało mi się, że nic nie, ale może to też chodzi o jakieś oczekiwania, prawda? 221 00:32:10,820 --> 00:32:17,520 Że tam były wysokie oczekiwania. Niczego od siebie nie oczekiwałam tutaj. Wiedziałam gdzieś w głębi ducha, że się nie nadaję. 222 00:32:17,520 --> 00:32:30,300 I mogłam odpiąć sobie wrotki i przeistoczyć się w jakąś tam osobę przed aparatem, przed kamerą. I to gdzieś coś tam się uwolniło. A to jakiś psycholog by tutaj zrobił. 223 00:32:30,320 --> 00:32:32,360 Freud sobie powiedział na ten temat. 224 00:32:32,400 --> 00:32:35,940 A kamera filmowa? A wtedy nie czułaś tremy? 225 00:32:36,820 --> 00:32:49,300 Tremy też nie. Bo gdzieś jestem... Bo najpierw były zdjęcia, więc ja nie czuję tremy przed kamerą. Ale być może jestem za bardzo świadoma. Żeby być dobrą aktorką, prawda? 226 00:32:49,360 --> 00:32:59,140 Że trzeba być też trochę bardziej... Bo jestem bardzo świadoma kamery. Czyli nawet jak znam te swoje kąty, swoje światło itd. 227 00:32:59,320 --> 00:33:11,760 Więc to się do pewnego stopnia przydaje w kinie również. Ale jeśli chodzi już o mówienie czegoś czy jakieś emocje, to niekoniecznie. Fajnie jest czasami zapomnieć o tym, że jest kamera. 228 00:33:13,080 --> 00:33:14,920 Grałaś już w Śmierć demona. 229 00:33:15,000 --> 00:33:15,180 Tak. 230 00:33:15,480 --> 00:33:23,200 Pracownicę stacji benzynowej. Umał go śpiewać. W Kiszynowskiej. Byłam, tak. Pozdrawiamy Małgosię. Niedoszłą partnerkę przyszłego papieża. 231 00:33:23,320 --> 00:33:25,280 Tak. No już jest szeroka gama. 232 00:33:25,620 --> 00:33:27,300 Wachlarz jest naprawdę imponujący. 233 00:33:28,010 --> 00:33:38,460 Ale to są raczej takie przygody. Z Małgosią to faktycznie była po prostu przygoda z kinem. Nie miałam pojęcia o kinie. I to było faktycznie moje wejście w to na 100 procent. 234 00:33:40,340 --> 00:33:49,340 I zawieszenie wręcz kariery tej drugiej. I wejście na dwa lata w coś. Na, powiedziałabym, 150 procent nawet. 235 00:33:50,440 --> 00:33:55,040 A potem to już takie raczej hobbystyczne wyskoki. 236 00:33:55,660 --> 00:34:00,760 Ale nie powiedziałeś ostatniego słowa w aktorstwie. Chcesz w tym kierunku iść? Chcesz się rozwijać? 237 00:34:00,880 --> 00:34:05,660 Ja bym chciała zagrać. Ja bym chciała zagrać. Ja chcę nie mego kina. 238 00:34:06,280 --> 00:34:08,580 Aha, okej, więc nic nie mówisz, czyli trzeba się cofnąć. 239 00:34:08,580 --> 00:34:20,600 Nic nie mówię, czarno-białe i po prostu... Ja faktycznie, no nie no, jestem modelką. Ja... Nauczyłam się ekspresji ciałem i twarzą. 240 00:34:21,400 --> 00:34:33,300 Niekoniecznie z jakimś tekstem, z którym się zgadzam albo nie zgadzam. Albo inaczej bym go napisała, albo inaczej bym go powiedziała. Także wiem, że w tym jestem dobra. No i wydaje mi się, że jestem zresztą aktorką z niemego teatru. 241 00:34:33,420 --> 00:34:35,560 Dobrze, Małgosia, to teraz twoja wymarzona rola. 242 00:34:36,719 --> 00:34:41,360 Które już były na przykład, które widziałaś? Oglądałaś kiedyś jakiś film i pomyślałaś sobie, Boże, chciałabym ją zagrać. 243 00:34:41,360 --> 00:34:48,620 Ale już powiedziałyśmy o tych marzeniach. Ja muszę po prostu coś zrobić najpierw i potem powiem, O właśnie, to było to moje wymarzone tylko. 244 00:34:49,219 --> 00:34:52,120 Ja marzę uwaga o tym, żeby zagrać dziewczynę Bondą. 245 00:34:52,900 --> 00:35:01,920 Wtedy się trwa tego marzenia. Miałam taki epizod, to nikt o tym nie wie. Byłam prawie dziewczyną Bonda. I to był ten rok, kiedy wszedł Daniel Craig. 246 00:35:03,660 --> 00:35:09,300 I w rezultacie dziewczyną Bonda została Eva Green. To było Casino Royale. 247 00:35:09,380 --> 00:35:11,060 Miałaś być Vesper Green. 248 00:35:11,220 --> 00:35:12,580 Tak, miałam być Vesper Green. 249 00:35:12,580 --> 00:35:13,960 Wtedy miałaś być Vesper Lind. 250 00:35:14,200 --> 00:35:16,940 Tak, Vesper Lind. Tak, Eva Green. Tak, Eva Green. 251 00:35:17,860 --> 00:35:19,260 Miałaś być Vesper Lind. 252 00:35:19,740 --> 00:35:28,480 Miałam być Vesper Lind i zostanę Eva Green. I pojechałam dwa razy na te następne zdjęcia. 253 00:35:30,300 --> 00:35:41,860 Kolejne, raz w Los Angeles i raz w Londynie. No, ale nic z tego nie wyszło. Ale jak się dowiedziałam, że Eva Green, to miałam tak, Dobra, no luz, no okej. Właśnie, to jest kolejna rzecz a propos mojego charakteru, 254 00:35:43,580 --> 00:35:53,160 że ja mam podejście do tego, że coś się nie wydarza. Tak. Jak się wydarzy, super. A jak się nie wydarzy, a też super. To zostanę w domu. To będę z psem. 255 00:35:53,340 --> 00:36:05,580 To będę z, nie wiem, z synem, z mężem. Także mam gdzieś ogólnie, jeśli bym miała jakieś rady dla, to jest dobre podejście, że nie ma we mnie czegoś takiego, 256 00:36:05,720 --> 00:36:17,400 że o, nie wydarzyło się. Właśnie tak samo jest chyba z tym, tak samo do tego podchodziłam, z pieniędzmi, też to było zaskoczenie, że tyle można w tym świecie zarobić, 257 00:36:17,460 --> 00:36:22,920 raczej niż cel sam w sobie, prawda? Że idę, zostanę modelką i będę bardzo bogata. 258 00:36:24,060 --> 00:36:34,640 Niesamowita historia z tą dziewczyną Bondą, ale musisz przyznać, że to się w sumie trochę żeni z twoim pragnieniem zagrania w niemym kinie. No te pierwsze dziewczyny Bonda miały dosyć mało do powiedzenia w filmie. No właśnie, prawda? Tak. 259 00:36:34,900 --> 00:36:46,820 Ale Eva Green tam miała, pamiętam, tam był jakiś, jeden dialog był na castingu, a potem już na tych zdjęciach próbnych, gdzie trzeba się było, w jednym dialogu padało, 260 00:36:46,820 --> 00:36:59,020 padał i Rolex i Omega, bo tam to było jeden, jeden miał, ona miała Omegę, a on miał Rolexa. Także czy tam, nie wiem, coś tam było, w każdym razie product placement tam był na maksa. 261 00:36:59,540 --> 00:37:11,320 Co ma Bond? Omega? Omega, teraz, tak. Czy ona się zapytała, czy to jest, trzeba by to jeszcze raz zobaczyć, taka scena w pociągu. Tak. W każdym bądź razie otarłam się o Bonda, 262 00:37:11,320 --> 00:37:24,020 na tyle, że mogę o tym sobie powspominać, bez żalu. Też mi się zawsze Eva Green podobała z wyglądu, więc miałam tak, że w ogóle super. Cieszę się i też jest zupełnie inna, 263 00:37:24,060 --> 00:37:28,620 więc też jak ktoś szukał brunetki, no to znalazłem brunetkę. To nie ja. 264 00:37:30,800 --> 00:37:40,540 Powiedziałaś, nie czuję się gwiazdą i nie posiadam gwiazdorskich kaprysów. Póki co nie straciłam jeszcze kontaktu z rzeczywistością. Jestem zwyczajną osobą, czyli nigdy nie uderzyła ci woda sodowa do głowy? 265 00:37:40,540 --> 00:37:42,420 No to by się trzeba innych zapytać. 266 00:37:42,640 --> 00:37:47,460 Właśnie. Czy ktoś ci kiedyś powiedział, że uderzyła ci woda sodowa do głowy? Nie. Usłyszałaś to kiedyś od kogoś? 267 00:37:47,600 --> 00:37:51,730 Nie. Nawet wręcz usłyszałam, że nie uderzyła mi, ale... 268 00:37:52,060 --> 00:37:52,880 A mogłaby wreszcie. 269 00:37:53,320 --> 00:38:05,820 No nie, ale to też wiadomo, że od innych usłyszę, że nie uderzyła mi. To dobrze jakbym podsłuchała, że ktoś mówi, że... A, była jednak normalna. A widziałaś innych, którym uderzyła woda sodowa do głowy? 270 00:38:06,040 --> 00:38:07,540 W tym biznesie modelingowym? 271 00:38:07,560 --> 00:38:17,960 No różne rzeczy widziałam. Ale... Ale też widziałam bardzo dużo normalnych dziewczyn. I myślę, że jakimś przepisem na długą karierę, 272 00:38:17,980 --> 00:38:23,220 długą, niekoniecznie wystrzałową, ale długą, jest chyba brak tej wody sodowej. 273 00:38:24,020 --> 00:38:27,940 Przez te 25 lat poznałaś jakieś przyjaźnie w świecie modelingu? 274 00:38:30,460 --> 00:38:42,460 Przyjaźnie to może... Bo trudno jest zbudować przyjaźnie przez właśnie ten styl życia, od którego wyszłyśmy. Zaczęłyśmy tę rozmowę. Że... Wszystko jest takie rwane. Dzisiaj... 275 00:38:42,460 --> 00:38:51,620 No być może dzisiaj łatwiej jest utrzymywać kontakty intensywnie przez telefon. Ja jeszcze też tego nie umiem. Ja lubię się spotykać z ludźmi. 276 00:38:53,680 --> 00:39:05,080 No, tak jak właśnie się widzimy teraz. Także to jest dla mnie ważne. Więc takie może przyjaźnie? Nie. Ale oczywiście, że mam swoje preferencje. Lubię pewne dziewczyny bardziej, pewne mniej. 277 00:39:05,180 --> 00:39:15,800 I cieszę się, jak kogoś widzę, kogo dawno nie widziałam. A lubię. Ale raczej spotykamy się tylko na jakichś pokazach. A tych pokazów ja robię już niezbyt dużo. 278 00:39:15,920 --> 00:39:18,380 Jeszcze trochę robię, ale nie za dużo. 279 00:39:18,880 --> 00:39:27,820 W twojej karierze modelingowej doświadczyłaś też historii. Bo przez okna planu zdjęciowego, na którym byłaś, widziałaś upadające wieże World Trade Center. Pamiętasz ten dzień? 280 00:39:28,140 --> 00:39:40,600 Oj, takich dni się nie zapomina. Tak, tak. To pamiętam. Zresztą byłam wtedy ze swoim przyjacielem Filipem Nidentalem, który jest dzisiaj, mogę powiedzieć, moim wydawcą. Tak. 281 00:39:41,040 --> 00:39:52,460 Ale jest przede wszystkim moim przyjacielem. I tak, tak. I też tego dnia akurat miałam sesję zdjęciową dla Sea Shado firmy. To była firma Sea Shado. 282 00:39:54,180 --> 00:40:04,980 Tak, no to był taki moment totalnego końca świata. Ale z drugiej strony jakby dzisiaj doświadczamy tych końców świata codziennie, prawda? 283 00:40:04,980 --> 00:40:13,800 Jesteśmy tak tym zbombardowani. Nie wiem, czy to odpowiednie słowo, bo to po prostu... Albo może właśnie odpowiednie. Tak. 284 00:40:15,420 --> 00:40:27,400 Jest jak... Jedna zła informacja przykrywa drugą. Także ciężko. Myślę, że mamy trochę inną, grubszą skórę. Wtedy to był szok. 285 00:40:27,460 --> 00:40:33,540 I faktycznie myślałam, że już nigdy więcej nikogo nie zobaczę ze swoich bliskich. To był taki moment. 286 00:40:34,020 --> 00:40:39,640 Czyli bałaś się w ogóle o swoje bezpieczeństwo wtedy? Czy myślałaś, że runął pewien świat, do którego należałaś kiedyś? 287 00:40:39,740 --> 00:40:50,260 Nie, bałam się. Ja naprawdę myślałam, że zaraz coś mnie spadnie na głowę. Faktycznie myślałam, że zginę, czy umrę. 288 00:40:50,280 --> 00:41:02,760 I na dodatek w full make-upie firmy Sea Shado. To było jakieś totalnie absurdalne dla mnie. Pamiętam, miałam nocnie taką koszulę, wielkie czerwone róże, czerwoną szminkę. 289 00:41:02,760 --> 00:41:12,140 I bardzo mocny makijaż. I miałam tak, że patrzyłam w lustro i myślałam, no faktycznie taka trumienna jakaś kreacja. 290 00:41:12,540 --> 00:41:21,860 I zobacz, to pokazuje też trochę i późniejsze wydarzenia, że moda jest tak naprawdę niezniszczalna. Niezniszczalna. Bo ty, pamiętam, że pomyślałaś sobie wtedy, że chyba świat mody upadnie w jakiś sposób, 291 00:41:21,980 --> 00:41:32,740 bo jeżeli dzieją się takie rzeczy, to ten świat jest zbyt błahy, żeby mógł w jakiś sposób przetrwać. I to chyba nie ma sensu, prawda? Ja sobie dokładnie to samo pomyślałam w momencie, kiedy wybuchła wojna na Ukrainie. I to było tuż przed faszyną. 292 00:41:32,740 --> 00:41:41,940 I to było przed panujkiem, słynnym pokazem też Balenciagi, gdzie Demna Gvasalia oddał hołd Ukrainie. Oczywiście sam jest uchodźcą, więc to go też mocno dotknęło. 293 00:41:42,600 --> 00:41:47,060 Ale ja też sobie wtedy pomyślałam, że to jest tylko tyle. I to jest tak błahe. 294 00:41:48,340 --> 00:41:58,720 No i co? A też tak myśleliśmy w pandemii, prawda? Tak. Że nagle wszystko złapiemy prawdziwe proporcje, jak to jest. Ale tak, masz rację, no po prostu trzeba to zaakceptować. 295 00:41:58,780 --> 00:42:11,460 Moda jest niezniszczalna, po prostu zawsze będzie. Było to dla mnie dość szokujące, że ten zamach terrorystyczny w Nowym Jorku akurat był na początku Fashion Week w Nowym Jorku. 296 00:42:11,500 --> 00:42:20,800 I wydawało się, że przynajmniej ten Fashion Week się nie odbędzie. I faktycznie przez następne dwa dni niektóre pokazy zostały odwołane. 297 00:42:21,660 --> 00:42:31,320 Ale już tam pod koniec już były. Ktoś tam wyłączył muzykę, żeby nie było za głośno w hołdzie dla ofiar, prawda? Czy... Ale gdzieś to faktycznie... 298 00:42:31,320 --> 00:42:42,660 To się tak szybko... To tak szybko wróciło do normy, że potem nie zdziwiło mnie to, że w pandemii to było tak samo, prawda? Jak się pandemia skończyła, to ze zdwojoną siłą. 299 00:42:43,400 --> 00:42:52,300 I z tą... Podparte jeszcze tymi zmianami, ulepszeniami technologicznymi. Ze zdwojoną to chyba nawet mało powiedziane. 300 00:42:52,860 --> 00:42:55,140 Może moda w jakiś sposób też dodaje otuchy? 301 00:42:55,240 --> 00:43:01,300 Jest po prostu odskocznią i to jest taka funkcja eskapistyczna? Potrzebujemy tego? Myślę, że jest taka jedna z funkcji. To jest taka funkcja eskapistyczna. Potrzebujemy tego? 302 00:43:01,320 --> 00:43:17,400 Jest też oczywiście ta komercyjna. Jest to po prostu biznes olbrzymi. Jest to jakieś całe takie industry, które napędza gospodarkę. 303 00:43:17,540 --> 00:43:23,200 Wszystko napędza, prawda? Bo to za tym bardzo wiele idzie. Także to jest ważne. Różnie na to można patrzeć. 304 00:43:23,260 --> 00:43:34,120 Ale jest też ten psychologiczny, czy bardziej taki właśnie, tak jak powiedziałaś, dodaje otuchy, inspiruje. Ale jest też ten psychologiczny, czy bardziej taki właśnie, tak jak powiedziałaś, dodaje otuchy, inspiruje. Ale coś tam ludziom służy. 305 00:43:35,120 --> 00:43:42,920 W albumie, który powstał na 25-lecie twojej kariery, dorobku całego, kariery, który jest okraszony... 306 00:43:42,920 --> 00:43:51,400 To są zdjęcia z najsłynniejszych twoich sesji, ale jest on też okraszony twoimi małymi wpisami, esejami, które są bardzo błyskotliwe. 307 00:43:51,920 --> 00:43:59,640 Słuchaj, napisałaś tutaj między innymi, że twój syn poniósł ogromną cenę tego, żeby powstały te wszystkie zdjęcia. To jaka to była cena? 308 00:44:00,480 --> 00:44:10,600 To jaka to była cena? Nieobecność. Nieobecność i brak stabilności. No to mogę to powiedzieć. Już mój syn skończył przedwczoraj 20 lat i jest... 309 00:44:12,480 --> 00:44:20,680 No jakby przeszedł suchą nogą przez to wszystko, ale myślę, że było mu trudno, że jest gdzieś... 310 00:44:21,070 --> 00:44:29,140 Wiemy dzisiaj więcej o tym. Mamy psychologów, jest jakiś taki... w społeczeństwie jest jakaś teraz... 311 00:44:29,940 --> 00:44:34,360 Jest taki moment, że się dużo mówi o tym, czego młodzieży brakuje. 312 00:44:34,780 --> 00:44:45,860 Na pewno to, co myślałam, pisząc o tym, że poniósł ogromną cenę, to chodziło o brak stabilności, niepewność. Nie wiadomo, kiedy mama wyjedzie, nie wiadomo, kiedy wróci. 313 00:44:47,400 --> 00:44:51,180 No ja... moje dzieciństwo było bardzo stabilne. 314 00:44:51,600 --> 00:45:00,620 A co z twojej kariery twój syn wyniósł w takim razie, w tych 25 lat? Bo myślę, że też bardzo dużo wyniósł. Oczywiście. No to wszystko ma... jakby każdy kij ma dwa końce. 315 00:45:00,760 --> 00:45:12,580 Mój syn mieszkał w czterech krajach, jest trójjęzyczny. Ma bardzo wyrafinowany, myślę, gust i wytrenowane oko, jak na dwudziestolatka. 316 00:45:13,960 --> 00:45:26,540 Oczywiście to nie jest tylko moja zasługa, ma też... odbrzmią wrażliwość dzięki swojemu ojcu, ale... Ale nie no, na pewno są jakieś plusy tego, prawda? Poza tym ma super wyczucie stylu, także... 317 00:45:27,460 --> 00:45:28,360 Po kim, po kim. 318 00:45:28,620 --> 00:45:29,300 Tak, tak. 319 00:45:29,540 --> 00:45:41,880 Czyli można powiedzieć, że twój syn poniósł sporą cenę twojej kariery i żebyś mogła ją rozwijać, ale z drugiej strony dostał też taką fajną walizkę, bagaż może, który może czasami ciążyć, ale... Czasami jest to bagaż, a czasami jest to walizka. 320 00:45:42,040 --> 00:45:50,300 Tak, ale jednocześnie idzie z tą walizką przez życie i to jest jakiś fajny taki ładunek, tak, emocjonalny i dużo widział, dużo obrazów, estetyki. 321 00:45:50,300 --> 00:45:56,820 Ja myślę, że w zależności od tego, co z tym zrobi, to może być fajny, to może być albo walizka, czarodziejska walizka, 322 00:45:56,840 --> 00:46:03,400 z narzędziami różnego rodzaju, w różnych językach, albo może być to bagaż. 323 00:46:03,500 --> 00:46:10,100 Także, także teraz to ma 20 lat, to wszystko jest w jego rękach i fajne jest to, że on wie, że to jest w jego rękach, 324 00:46:10,240 --> 00:46:16,560 że to, że jakby jednak w jakim stopniu tam kształtujemy swoje życie i na pewno on to robi. 325 00:46:16,720 --> 00:46:27,800 Bo on nie ma tak jak ja, że po prostu trzeba coś skończyć, on akurat robi to, co kocha. A kocha muzykę. 326 00:46:28,020 --> 00:46:29,240 Zajmuje się produkcją muzyczną. 327 00:46:29,600 --> 00:46:38,880 I produkcją muzyczną, dźwiękiem, no jest po prostu jakimś artystą w różnych dziedzinach, ale głównie chodzi o muzykę. 328 00:46:39,640 --> 00:46:49,580 W każdym bądź razie robi to, co kocha i wie, co kocha. Bo to jest chyba, to był mój problem, że była taka, ja byłam taką dobrą uczennicą, która wszystkim była dobra. 329 00:46:50,840 --> 00:46:56,680 I zrobiłam maturę z matematyki. I jeszcze byłeś pianistką. Jeszcze byłam pianistką. 330 00:46:56,680 --> 00:46:58,140 I aktorką, i modelką. 331 00:46:58,260 --> 00:47:02,460 Tak, tak. I olimpiadę z polskiego, także to jest jakiś koszmar. 332 00:47:02,860 --> 00:47:05,380 Leonardo da Vinci naszych czasów siedzi przed nami, proszę państwa. 333 00:47:05,420 --> 00:47:13,420 Coś takiego, ale to jest potem, potem jest problem, że wszystkim się jest w miarę dobrym, ale nie ma się jakiejś pasji, prawda? 334 00:47:13,520 --> 00:47:25,500 Więc teraz, chyba wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach, zwłaszcza ta pasja, żeby robić to, co człowiek lubi, żeby się nie wypalić, żeby się nie sfrustrować, jest kluczowa. I tego życzę wszystkim. 335 00:47:25,500 --> 00:47:29,720 A przede wszystkim swojemu, swojemu synowi. 336 00:47:29,780 --> 00:47:42,160 A kiedy twój syn już będzie chciał mieć dzieci, a ty zostaniesz babcią, przyjdą do ciebie wnuczęta i powiedzą, babciu, babciu, ty miałaś tyle przygód, opowiedz nam jakąś historię. Jaka anegdota przychodzi ci pierwsza do głowy? Och. 337 00:47:42,740 --> 00:47:49,140 Nie, przede wszystkim moje wnuczęta będą mówiły po angielsku, więc dam, dam wtedy wyciągnę z szafy. 338 00:47:50,460 --> 00:47:52,080 Wyciągnę z szafy. Masz totalnie anegdot w takim razie. 339 00:47:52,360 --> 00:47:55,300 Tak, tak. Ja myślę, że ja to po to zrobiłam tak naprawdę. Mhm. 340 00:47:56,260 --> 00:48:06,180 Żeby to pokazać wnuczętom i żeby nie musieć opowiadać, ale nie no, co tu się jeszcze wydarzy? Co ja opowiem tym wnuczętom? Ja myślę, że jeszcze wszystko przede mną. 341 00:48:06,540 --> 00:48:11,340 Ja myślę, że jeszcze jest przed tobą bardzo dużo historii, które dopiero zbierzesz. Tak. I powstanie drugi album. 342 00:48:11,340 --> 00:48:14,400 Najpierw się wydarzą, potem będę o nich marzyć. Tak. 343 00:48:15,320 --> 00:48:20,680 Potem się zorientujesz, że w zasadzie to wydarzyło się, zanim zaczęłaś marzyć i wtedy będziesz je opowiadała. 344 00:48:20,740 --> 00:48:32,420 Myślę, że tak to działa w moim wypadku. No dużo jest intuicji jakiejś takiego, że... Tak, dużo rzeczy, które się... Ja to nazywam surfowaniem, ale nie takim jak Małgosia, druga Małgosia. Szumowska. 345 00:48:32,500 --> 00:48:39,040 Tak. Ja tak surfuję na takiej fali życia, a potem się okazuje, że to gdzieś miało jakiś sens. Także... 346 00:48:39,900 --> 00:48:45,260 Małgosiu, bardzo serdecznie dziękuję ci za tą rozmowę. Ja również dziękuję. Dziękuję ci, że jesteś i że byłaś gościem podcastu. 347 00:48:45,380 --> 00:48:46,080 Jestem i będę. 348 00:48:46,220 --> 00:48:48,900 I będziesz. Tak, czekamy na te anegdoty i historie. 349 00:48:48,980 --> 00:48:51,620 Dziękuję serdecznie. Bardzo mi było miło.